Lubicie ciasto marchewkowe? Ja bardzo! Ale ciasto, jak to ciasto… Sama marchewka nie wystarczy, by można było powiedzieć, że jest zdrowe albo fit. Chyba, że będzie to ciasto marchewkowe bez mąki i cukru. Bardzo aromatyczne, wilgotne i naprawdę pyszne. Koniecznie musicie spróbować!

Przepis na ciasto marchewkowe bez mąki i cukru jest efektem modyfikacji i połączenia kilku przepisów w jeden, czyli wielką improwizacją, która okazała się bardzo udana. Najlepiej smakuje, gdy już trochę ostygnie. Jest bardzo miękkie, puszyste, wilgotne. Wyraźnie czuć w nim strukturę marchewki, słonecznika i płatków migdałowych oraz cudowny zapach cynamonu i przyprawy do piernika. Jego wykonanie nie jest też skomplikowane, więc nawet jeśli macie dwie lewe ręce do pieczenia, to ciasto nie może Wam się nie udać. Łapcie przepis i koniecznie dajcie znać, jak Wam smakowało!

Ciasto marchewkowe bez mąki i cukru

Składniki:

♥ 350 g zmielonych płatków owsianych

♥ 150 g ksylitolu

♥ 400 g marchewki

♥ 1 duże lub 2 małe jabłka

♥ garść płatków migdałowych

♥ garść pestek słonecznika

♥ pół szklanki oleju kokosowego lub rzepakowego

♥ pół szklanki jogurtu naturalnego

♥ 2 jajka

♥ łyżeczka cynamonu

♥ pół łyżeczki przyprawy korzennej/przyprawy do piernika

♥ czubata łyżeczka sody

Przygotowanie: marchewkę i jabłko obrałam, następnie zmieliłam w blenderze z ostrzem S (możecie zetrzeć na tarce – marchewkę na drobnych, a jabłko na grubych oczkach). Następnie zmieliłam też płatki migdałowe. Wymieszałam wszystko w misce, dodałam pestki słonecznika, cynamon i przyprawę do piernika. W oddzielnej misce wymieszałam zmielone na mąkę płatki owsiane z ksylitolem i sodą. Olej kokosowy rozpuściłam, wymieszałam z jogurtem i jajkami. Dodałam do suchych składników (płatków, ksylitolu i sody), przemieszałam i dodałam marchewkę z jabłkiem i pozostałymi dodatkami. Wymieszałam rózgą kuchenną (możecie to zrobić zwykłą łyżką). Przełożyłam do tortownicy (średnica 24 cm), której dno wyłożyłam papierem do pieczenia. Wstawiłam do piekarnika nastawionego na 170 st.C i piekłam na funkcji termoobiegu przez 45 minut. Przed wyjęciem zrobiłam oczywiście test patyczka. Po wyjęciu z piekarnika odstawiłam do ostygnięcia.

Wyszło przepyszne! Lena, która do tej pory nie przepadała za ciastem marchewkowym zachwycała się każdym kęsem, my zresztą też 🙂

Kilka porad, które mogą okazać się przydatne:

  • sprawdzajcie ciasto podczas pieczenia, zaglądając przez zamknięte drzwiczki, czy się nie przypala – mój piekarnik nie piecze za szybko, więc może się okazać, że Wasze ciasto będzie gotowe trochę szybciej,
  • ciasto po upieczeniu może wydawać się bardzo oleiste, ale po kilku godzinach, gdy dobrze ostygnie olej przestanie być wyczuwalny,
  • jeśli macie ochotę możecie polać ciasto polewą czekoladową, posypać cukrem pudrem, albo przygotować polewę z kremowego serka śmietankowego,
  • zamiast pestek słonecznika i płatków migdałowych możecie dodać zmielone albo posiekane orzechy włoskie.

Życzę smacznego! Jeśli wypróbujecie przepis, koniecznie dajcie mi o tym znać. Napiszcie też, czy lubicie ciasta z dodatkiem warzyw (nie tylko marchewki, ale np. buraków, cukinii, albo fasoli) i podzielcie przepisem na coś słodkiego i niebanalnego!

Inna łakocie, które znajdziecie na blogu:

Wegański torcik bananowy  ♥ Bajaderki z ciecierzycy ♥ Wegańskie ciasto czekoladowe ♥ Pyszne i zdrowe ciastka owsiane z nasionami chia