Jupi! Ostatni zimowy i zarazem pierwszy wiosenny miesiąc już za nami! Od teraz będzie już tylko cieplej, bardziej zielono i słonecznie. Przynajmniej ja bardzo na to, że tak będzie, liczę. Ale, ale, przecież to nie blog o pogodzie. Dlatego szybko zmiana tematu i zapraszam na podsumowanie miesiąca. W roli głównej marzec.

A był to kolejny dobry miesiąc. Miałam trochę mniej pracy, więc mogłam więcej czasu poświęcić na pisanie bloga, ale też na to, by zająć się sobą. I właśnie od tego co udało mi się zrobić dla siebie zacznę to podsumowanie miesiąca.

Co u mnie?

Pod koniec lutego podzieliłam się z Wami moimi planami dotyczącymi zmian, które zamierzam wprowadzić w diecie. Ten wpis był mi bardzo potrzebny i niesamowicie mnie zmotywował, by w końcu zrobić to, do czego zbierałam się tak długo. I dzięki temu, że w końcu wypisałam sobie, co jest nie tak i co muszę zmienić (a przy okazji Wam też o tym opowiedziałam), zmobilizowałam się, by to zrobić.

W pierwszym tygodniu marca zaczęłam więc wprowadzać zmiany w mojej diecie, przestałam jeść słodycze i podjadać chipsy, a dwa tygodnie kupiłam karnet na siłownię i zaczęłam regularnie ćwiczyć.

Jak się pewnie domyślacie czuję się rewelacyjnie. Wysiłek fizyczny i znaczne ograniczenie cukru to dla mnie dodatkowa dawka energii. A tej potrzebuję bardzo, bo mam co robić i na co ją przeznaczać 🙂

W drodze na siłownię oraz podczas ćwiczeń zaczęłam słuchać podcastów, z których dowiaduję się tylu ciekawych rzeczy i wyłapuję tyle inspiracji, że mam głowę pełną pomysłów, planów, nowych celów do zrealizowania. A że dodatkowo zaczęłam też coraz częściej zaglądać na YouTube to nie dość, że mam mnóstwo planów podróżniczych, to jeszcze chcę zacząć kręcić filmy. Takie wiecie, youtubowe vlogi. I wiecie, co? Jak mi wystarczy zapału, bo czas przecież jest z gumy, zacznę to robić!

Po co to wszystko?

Bo czuję ogromną potrzebę, by się rozwijać. Uczyć czegoś nowego. Poznawać i odkrywać.

Ale o tym napiszę Wam już w innym wpisie.

Co na blogu?

Marzec to blogowo bardzo dobry miesiąc. Napisałam i opublikowałam 16 wpisów, a na Instagramie zamieściłam 44 zdjęcia. Rozpoczęłam też wysyłkę Make Happy Day NEWS, czyli blogowego newslettera. Do Waszych skrzynek trafiły już dwa pierwsze listy ode mnie, a wraz z pierwszym z nich mogliście pobrać też za darmo ebook pt. „5 rzeczy o naturalnej pielęgnacji, których nikt Ci nie powie”. Jeśli nie udało Wam się tego zrobić, bo dołączyliście do grona czytelników bloga i odbiorców newslettera dopiero teraz, nic straconego. Wkrótce będzie kolejna okazja do tego, by ebook otrzymać.

A tymczasem mam prośbę do każdego z Was, kto już ebook przeczytał. Dajcie mi znać, czy Wam się podobał… Jestem ciekawa, czy treść była interesująca i czy chcielibyście, żebym częściej udostępniała Wam takie dodatkowe treści? Uwagi dotyczące tego, co mogłabym poprawić też są mile widziane.

I oczywiście zapraszam do dołączenia do grona ponad pół tysiąca osób, które już otrzymują Make Happy Day NEWS. Możecie zrobić to wypełniając ten formularz. Nie zajmie Wam to więcej niż 5 sekund 🙂

Zapraszam Was również do polubienia mojego fanpage na Facebooku i profilu na Instargramie. Zobaczcie, jak tam ładnie 🙂

Przegapione?

Oto wszystkie wpisy z marca. Sprawdźcie, czy czegoś nie przegapiliście!

Podsumowanie miesiąca: luty 2017

Maseczki do twarzy Kąpiel Agafii – hit czy kit?

10 pomysłów na to, jak codziennie jeść więcej warzyw i owoców

Kokosowo-czekoladowy pudding z tapioki

Korzeń maca – właściwości, zastosowanie i przepis na pyszny koktajl bananowo-orzechowy

Ocet jabłkowy – HIT w naturalnej pielęgnacji skóry i włosów

Ulubieńcy stycznia i lutego 2017

Jaglane brownie 

Mini-katalog wiosennych zakupów: kosmetyki, książki, ubrania, dodatki

Share Week 2017, czyli 10 moich ulubionych blogów i blogerów

Tu i teraz – marzec 2017

„Naucz się żyć”. Książka, która inspiruje do dobrych rzeczy

Jak mieć jędrne ciało? Sposoby, które zawsze się sprawdzają

3 sprawdzone sposoby na wiosenne przesilenie 

Powrót do formy sprzed ciąży. Schudłam już 3 kilogramy!

Czekoladowy krem z awokado. Prawie, jak Nutella!

Obiecuję, że w tym miesiącu wpisów będzie mniej 🙂

Co w sieci?

Marzec obfitował w tak wiele ciekawych wpisów na blogach, że miałam problem co ostatecznie Wam polecić. Wydaje mi się jednak, że wybrałam najlepiej. Poniżej kilka linków dla Was ode mnie. Warto przeczytać, bo to mega wartościowe treści!

Co zrobić, gdy nie chce nam się pracować? 10 ekstra sposobów – Dorota w tym wpisie przekazała wszystko to, co i ja na ten temat bym powiedziała.

Masz jedno życie – Chase Jarvis o odkrywaniu swoich mocnych stron i byciu szczęśliwym – zróbcie sobie kawę, herbatę, a najlepiej to i to, wyłączcie wszystkie rozpraszacze i przeczytajcie. Warto!

Opowieść o trudnej sztuce zarabiania, czyli proste sekrety drogi do dużych pieniędzy – jak wszystko co napisze i nagra Michał do obowiązkowego przeczytania/wysłuchania, przemyślenia, wyciągnięcia wniosków.

Jak żyć? 30 sposobów na szczęśliwsze i zdrowsze życie – lista, którą musicie przeczytać. Koniec i kropka!

5 rzeczy, których nauczyłam się na emigracji – kilka wniosków Marty po dwóch latach życia w Szwecji.

Jak stworzyć capsule wardrobe? – jak zwykle nieocenione porady Kasi Kędzierskiej.

Jak producenci fałszują żywność? – warto wiedzieć!

To już wszystko, co dla Was dzisiaj przygotowałam. Jak widzicie, marzec był bardzo intensywnym miesiącem. Czy kwiecień też taki będzie? Tak, chociaż na blogu może dziać się trochę mniej. Mam sporo pomysłów, których realizację chciałabym rozpocząć właśnie w tym miesiącu i dużo pracy. Bardzo zależy mi też na tym, aby w końcu rozwinąć fanpage na FB, więc bardzo możliwe, że to tam będziemy spotykać się w kwietniu częściej.

I w tym miejscu mam do Was jeszcze jedną prośbę. Jeśli widzicie nowe wpisy na FB, zostawcie pod nimi lajka, komentarz, udostępnijcie znajomym. Dla mnie to będzie sygnał, że widzicie, czytacie, doceniacie i przy okazji duża pomoc w rozwinięciu tego miejsca i pozyskaniu nowych obserwatorów. Mogę na Was liczyć?

Życzę Wam udanego nowego miesiąca! A jeśli macie ochotę poświęcić mi jeszcze dodatkowe 5 minut, to dajcie znać, jak Wam minął marzec i co dobrego Was w tym miesiącu spotkało.