Wczoraj w moim domu zagościła rozgrzewająca, bardzo sycąca i treściwa, a do tego pyszna zupa z zieloną soczewicą. Gotowałam ją po raz pierwszy i miałam obawy, czy przypadnie do gustu moim domownikom. Okazały się one jednak zupełnie niepotrzebne, bo po kilku dokładkach, garnek po zupie pozostał zupełnie pusty.

Zupy nie są dla mnie awaryjną opcją obiadu gotowanego na szybko, byleby tylko na stole pojawiło się coś ciepłego. Z domu rodzinnego wyniosłam przekonanie o tym, że zupa może być samodzielnym posiłkiem, który warto zjadać jak najczęściej. I dlatego staram się, by na naszym stole ciepłe zupy gościły przynajmniej 3 razy w tygodniu, a o tej porze roku nawet częściej.

Ostatnio królują u mnie zupy kremy (w tamtym tygodniu ugotowałam przepyszny krem z marchewki z tartym imbirem – chcecie przepis?), ale wczoraj postawiłam na coś zupełnie innego – bardzo treściwą i sycącą zupę z zieloną soczewicą. Do jej ugotowania zainspirował mnie przepis wypatrzony na blogu Przy Zielonym Stole. Ja jednak zrezygnowałam z dodatku kombu i dodałam do zupy dużo więcej przypraw. Wyszła przepyszna i smakowała wszystkim. Mąż nawet porównał jej smak do strogonowa i przyznał, że wcale nie brakowało mu dodatku mięsa, co oczywiście potraktowałam jak komplement 🙂

Zupa jest bardzo łatwa w przygotowaniu. Gotuje się ją szybko, a najwięcej czasu zajmuje chyba pokrojenie pieczarek. Jest też zupą wegańską i pewnie gdybym tak ją nazwała, szybko rozeszłaby się po sieci 🙂

Rozgrzewająca zupa z zieloną soczewicą

Rozgrzewająca zupa z zieloną soczewicą

Składniki:

♦ szklanka zielonej soczewicy

♦ 10 pieczarek

♦ duża cebula

♦ puszka pomidorów

♦ papryka czerwona średniej wielkości

♦ sól i pieprz

♦ ulubione przyprawy – u mnie pomidory z czosnkiem i bazylią oraz słodka oraz ostra papryka

♦ olej do smażenia: kokosowy lub rzepakowy

Przygotowanie zupy zaczęłam od namoczenia zielonej soczewicy w ciepłej wodzie. Następnie obrałam, umyłam i pokroiłam pieczarki na plasterki, paprykę w cienkie paseczki, cebulę w kostkę. Na niedużej ilości oleju podsmażyłam pieczarki. Gdy zrobiły się miękkie i zaczęły się lekko rumienić przełożyłam je do garnka, następnie podsmażyłam cebulę z papryką. Do garnka z pieczarkami dodałam pomidory z puszki (takie w całości polecam zmiksować blenderem), soczewicę, którą jeszcze przepłukałam na sitku i usmażoną cebulę z papryką. Wszystko zalałam gorącą, przegotowaną wodą w takiej ilości, żeby przykryć wszystkie warzywa. Gotowałam ok. 15 minut, następnie zaczęłam przyprawiać, aż uzyskałam idealny smak. Tutaj radzę pokombinować, bo tą zupę można naprawdę fajnie przyprawić ulubionymi przyprawami. Pogotowałam jeszcze chwilę, żeby soczewica była miękka, ale nie rozgotowana.

Jedliśmy, gdy zupa już trochę przestygła, a i tak czuć było jej przyjemne, rozgrzewające działanie.

Nie miałam w domu nic zielonego, ale jeśli macie świeżą kolendrę lub natkę pietruszki, to na pewno będą to fajne dodatki, które wzbogacą smak i wartości odżywcze tej zupy.

Zupa z zieloną soczewicą na stałe wpisuje się do mojego jadłospisu. Tym bardziej, że jeszcze wieczorem Rafał wspominał, jak bardzo mu smakowała 🙂

Na koniec wspomnę jeszcze tylko o tym, że jest to zupa bardzo gęsta, także z powodzeniem możecie zapakować ją sobie w termos i zabrać do pracy, szkoły lub na uczelnię.

Życzę smacznego!

A jeśli szukacie więcej przepisów na zupy, to polecam Wam również:

szybką i pożywną zupę pomidorową z ciecierzycą

zupę krem z brokułów i zielonego groszku

zupę krem z dyni 

Mam nadzieję, że dzisiejszy przepis przypadł Wam do gustu i zdecydujecie się go wypróbować. Będzie mi bardzo miło, jeśli dacie mi o tym znać. Chętnie poznam też przepisy na Wasze ulubione zupy, więc jeśli macie ochotę, podzielcie się nimi w komentarzu do tego wpisu 🙂

Zachęcam też do puszczenia tego przepisu w daleki świat i odmęty internetowej otchłani 🙂 Za każde udostępnienie pięknie dziękuję <3