Codziennie przeglądam posty na grupach związanych z kosmetykami naturalnymi. Większość pytań, które się pojawiają dotyczą  tego, jaki krem, olejek, jakie serum itd. Mało kto pyta natomiast o dietę i o to, co jeść, żeby mieć piękną i zdrową cerę. A przecież to dieta i to, co ląduje codziennie na naszym talerzu, a następnie w naszym żołądku, jest kluczowe dla wyglądu nie tylko naszej skóry, ale też włosów i paznokci.

Przyznam, że do napisania tego wpisu zbierałam się długo, a nawet bardzo długo. Kwestie związane z odżywianiem i dietą wymagają bowiem solidnego przygotowania, a ja wciąż miałam wrażenie, że wiem za mało. Ostatnio jednak zauważyłam spore zmiany w wyglądzie mojej cery i wiedząc, że są one związane ze zmianami w sposobie odżywiania, postanowiłam, że nie będę odkładać tego wpisu na kiedyś, tylko przygotuję go w oparciu o swoje doświadczenia i dotychczas zdobytą wiedzę.

Czego najbardziej potrzebuje nasza skóra?

Nasza skóra składa się głównie z białek i tłuszczy. Na ich ilość wpływa nasz wiek (np. im jesteśmy starsi tym mniej kolagenu i elastyny w skórze), aktywność hormonów, czynniki zewnętrzne (takie jak pielęgnacja, ilość godzin spędzonych na słońcu i ewentualne poparzenia słoneczne), tryb życia. Do trybu życia, który może odbijać się na kondycji naszej skóry zalicza się ilość snu, stres, używki oraz oczywiście sposób odżywiania. Te wszystkie czynniki decydują o tym, czy nasza skóra ma się dobrze i czy dobrze wygląda. Żeby zadbać o jej materiał budulcowy, który ma kluczowe znaczenie dla jej wyglądu, musimy codziennie dostarczać odpowiednią ilość białka i zdrowych tłuszczy. Trzecim składnikiem, który jest skórze bardzo potrzebny są antyoksydanty, które wprawdzie nie wpływają na kondycję skóry od środka (tak jak białko i tłuszcze), ale są zewnętrznym zastrzykiem, który pomaga zwalczać wolne rodniki. Nie można zapominać też o wodzie, której picie pomaga w nawadnianiu organizmu. A dobrze nawodniony organizm to też lepiej nawilżona i bardziej elastyczna skóra.

Co jeść, żeby mieć piękną i zdrową cerę?

Wspomniane białka, tłuszcze i antyoksydanty to najważniejsze składniki, które powinniśmy dostarczać naszej skórze z pożywienia. Bo niestety to, co znajduje się w kremach, czy olejach (w których jest np. sporo NNKT, czyli niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych) to wciąż za mało. Poza tym nasza skóra je od środka, a nie od zewnątrz i wszystko to, co dzieje się w naszym organizmie ma wpływ na jej wygląd. Dlatego jeśli chcemy mieć piękną i zdrową cerę, musimy zacząć jeść różnorodne posiłki, które będą zawierały optymalne ilości białka, zdrowych tłuszczów i antyoksydantów. Nie jest to trudne, ale wymaga jedzenia tak skomponowanych posiłków, żeby tego białka nie było za mało i było to białko dobrej jakości, żeby wśród tych zdrowych tłuszczy przeważała ilość Omega-3 i żeby antyoksydanty nie były tylko w postaci witaminy C, ale też np. witaminy E, czy beta-karotenu. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić? Tak, ale na szczęście możemy sobie z tym zadaniem poradzić.

Skąd wziąć białko?

Zacznijmy od białka, które jest głównym budulcem skóry. To, ile go zjemy i dostarczymy skórze będzie wpływało m.in. na jej jędrność, elastyczność i młody wygląd. Białko zbudowane jest z aminokwasów, które organizm pozyskuje przez trawienie białek pokarmowych, do czego niezbędna jest pomoc specjalnych enzymów w jelitach. I to z tych aminokwasów komórki naszej skóry tworzą struktury kolagenowe i rogowe, takie jak keratyna, elastyna i kolagen. Tych struktur niestety ubywa ze skóry wraz z wiekiem, przez co nasza skóra się starzeje. Ale wpływa na to nie tylko wiek, bo też uszkodzenia zewnętrzne (np. promieniowanie UV, które osłabia włókna kolagenowe i elastynę) i brak odpowiedniej ilości białka w diecie. Dlatego, żeby nie dopuścić do przedwczesnego starzenia się skóry musimy zadbać o to, żeby jeść dobre białko.

Dobre białko to białko, które nie zawiera nadmiernej ilości kalorii i tłuszczu. Dlatego produktami, które powinny codziennie lądować na naszych talerzach nie powinny być kotlety schabowe, a raczej:

  • jajka
  • rośliny strączkowe – ciecierzyca, soczewica, wszystkie odmiany fasoli itd.
  • dobrej jakości nabiał – np. twaróg, jogurt naturalny bez zbędnych dodatków i cukru
  • ryby
  • chude, białe mięso, czyli drób, najlepiej z ekologicznej hodowli
  • tofu (super źródło białka na diecie roślinnej)
  • orzechy, nasiona i pestki

Produkty białkowe należy spożywać w odpowiedniej ilości i tu warto zasięgnąć porady dietetyka, który będzie w stanie wskazać, ile białka potrzebujemy. Warto dbać też o to, żeby źródła białka na naszym talerzu były różnorodne i pojawiały się nie tylko na obiad, ale w co najmniej 3 posiłkach spożywanych w ciągu jednego dnia.

Zdrowe tłuszcze

Kolejną grupą produktów, które są niezbędne, jeśli chcemy mieć piękną i zdrową cerę są zdrowe tłuszcze. Zdrowe, czyli głównie niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe w postaci Omega-3. Niestety większość spożywanych przez nas produktów (nawet, gdy odżywiamy się bardzo zdrowo) zawiera zbyt małą ilość kwasów Omega-3, dlatego często jedynym sposobem zadbania o ich odpowiednią ilość jest suplementacja.

Dobrymi źródłami kwasów Omega-3 są:

  • ryby morskie
  • orzechy, pestki i nasiona
  • oleje roślinne – najlepszym wyborem jest olej lniany, ale bardzo wartościowe są też oliwa z oliwek i olej rzepakowy

NNKT nie są wytwarzane przez nasz organizm, dlatego ważne jest, żeby ich źródła znajdowały się codziennie na naszych talerzach, oczywiście w rozsądnych ilościach. To dzięki nim skóra jest mniej skłonna do stanów zapalnych, jest lepiej nawilżona, bardziej gładka, jędrna i elastyczna. NNKT chronią też skórę przed zbyt wczesnym starzeniem, odwodnieniem i działaniem czynników zewnętrznych.

Codzienny zastrzyk antyoksydantów

Na koniec zostawiłam najbardziej wdzięczną grupę produktów, będącą źródłem antyoksydantów. Antyoksydanty, do których zaliczamy głównie witaminy C i E, beta-karoten, cynk, mangan i selen są naszą bronią w walce z wolnymi rodnikami. To dzięki nim nasza skóra wolniej się starzeje, wygląda świeżo, promiennie i ładnie.

Źródłem antyoksydantów są głównie warzywa i owoce. I to właśnie tych produktów nie powinno brakować w naszej diecie, jeśli zależy nam na tym, żeby mieć piękną i zdrową cerę.

Najlepsze źródła antyoksydantów:

  • warzywa zielonolistne – wszystkie sałaty, kapusta, jarmuż, szpinak, liście buraka itd.
  • warzywa czerwone, żółte i pomarańczowe – pomidory, papryka, marchew, dynia
  • warzywa zielone – brokuł, cukinia, ogórek, brukselka, szparagi
  • owoce – świeże i mrożone, najlepiej te w intensywnych barwach – jagody, borówki, jeżyny, aronia, ale też truskawki, pomarańcze, winogrona itd.
  • kiszonki
  • przyprawy
  • orzechy

Cennym źródłem antyoksydantów są też ziarna kakaowca, gorzka czekolada, zielona herbata i kawa.

Antyoksydantów, a raczej zawierających je warzyw nie powinniśmy sobie żałować i każdy nasz posiłek powinien składać się właśnie z nich. Do tego warto dodać też kilka owoców i codzienny zastrzyk młodości dla skóry gotowy.

O tym, jak zwiększyć ilość warzyw i owoców w diecie pisałam w tym wpisie:

10 pomysłów na to, jak codziennie jeść więcej warzyw i owoców

Czego NIE jeść, jeśli chcemy żeby nasza skóra była piękna i zdrowa?

Produktami, których należy unikać, są dokładnie te same produkty, których unikamy dbając o zdrowie. Nie zaskoczę Was więc pisząc, że są to tłuszcze trans i żywność o wysokim stopniu przetworzenia, biały cukier oraz używki takie jak alkohol i papierosy. Moja cera bardzo zyskała na tym, że kilka lat przestałam palić. Zauważyłam też, że na poprawę jej wyglądu dobrze wpłynęło zastąpienie wszystkich produktów słodzących erytrolem. Podobnie, jak wyeliminowanie z diety mięsa. W tej chwili moja dieta składa się głównie z roślin strączkowych, warzyw, owoców, nabiału (jogurty, twarogi, jajka), produktów pełnoziarnistych (makarony), płatków owsianych i kasz. Od czasu do czasu jem też ryby, głównie morskie, takie jak dorsz, czy łosoś, ale pojawiają się one na moim talerzu nie częściej niż 2-3 razy w miesiącu. Codziennie wypijam 2-3 litry wody. W efekcie moja skóra jest mniej skłonna do stanów zapalnych, a od kiedy mam jadłospis ułożony przez dietetyka, stała się bardziej gładka, promienna i lepiej nawilżona.

Zanim kupisz kolejny krem

Zachęcam Was do tego, żeby przed sięgnięciem po kolejny krem, który ma być wybawieniem dla skóry, przyjrzeć się dokładnie zawartości swojego talerza. Być może to właśnie na nim znajdziecie przyczynę złego stanu swojej skóry i kolejne mazidło nie będzie Wam już potrzebne. Pamiętajcie też o tym, że kosmetyki są tylko wsparciem dla skóry, a wszystko to, co niezbędne dla jej pięknego wyglądu, dostarczamy od środka. I jasne, pielęgnacja ma ogromne znaczenie, ale pomaga jedynie zatuszować problem, a nie pomóc w jego rozwiązaniu.

Mam nadzieję, że ten wpis zainspiruje Was do zmian w sposobie postrzegania pielęgnacji tylko przez pryzmat kosmetyków i zaczniecie dbać o skórę także od środka. A może już to robicie? Czy zmieniłyście dietę właśnie na potrzeby skóry i zauważyłyście jakieś zmiany?