Ten wpis to taka podstawa podstaw i temat, który powinnam była omówić już dawno, dawno temu. Fakt, że gdy blog jeszcze raczkował pojawił się wpis o tym, jak kupować eko-kosmetyki, ale o tym, co najbardziej szkodzi w kosmetykach napisałam w nim tak naprawdę niewiele. Dlatego dzisiaj ten temat rozwijam i zamieszczam listę składników, których warto unikać. Mam nadzieję, że będzie pomocna w czytaniu etykiet kosmetyków.

Co najbardziej szkodzi w kosmetykach?

Gdy wprowadzałam u siebie naturalną pielęgnację i prowadziłam sklep, w którym sprzedawałam kosmetyki naturalne, często odpowiadałam na pytania o szkodliwe składniki w kosmetykach. Tymi, które wymieniałam najczęściej były oczywiście parabeny, SLS-y, parafina i jej pochodne, silikony i sztuczne barwniki. Tłumaczyłam, jak to parafina zatyka pory skóry, SLS podrażnia, a parabeny uczulają. Radziłam zrezygnować z ich stosowania na rzecz naturalnych olejów roślinnych, łagodnych substancji myjących i konserwujących. I sama również podążałam tym tropem czytając etykiety kosmetyków.

Z czasem jednak moja wiedza była coraz większa i lista składników, których warto unikać w kosmetykach zaczęła się powiększać. Dopisywałam do niej kolejne, sprawdzałam działanie i w pewnym momencie doszłam nawet do wniosku, że SLS-y i parafina nie są wcale takie złe. Bo w kosmetykach możemy natknąć się na dużo bardziej szkodliwe substancje, o których działaniu nadal mówi się za mało!

Lista, którą Wam dzisiaj prezentuję nie jest idealna i na pewno są składniki, które przegapiłam, ale też nie jestem w stanie wyłapać wszystkiego. Tym bardziej, że od lat w moje ręce trafiają tylko kosmetyki z dobrymi składami. Jeśli więc znacie substancje, które powinny się na niej znaleźć, koniecznie mi o tym napiszcie. Będę aktualizować ją tak, jak listę polskich marek kosmetyków naturalnych. Znajdziecie na niej jednak wszystko to, na co najczęściej możemy natknąć się w kosmetykach.

Lista składników, których warto unikać w kosmetykach

1/ Alcohol Denat – alkohol denaturowany może podrażniać i wysuszać skórę, wywoływać reakcje alergiczne i stany zapalne. Wykazuje działanie uszkadzające naturalną barierę lipidową skóry, przyczyniając się do powstawania szkodliwych wolnych rodników.

*Inne alkohole stosowane w kosmetykach, których również warto unikać to Isopropyl Alcohol, Benzyl Alcohol i Ethyl Alcohol.

2/ Formaldehyd – gaz stosowany w kosmetykach jako konserwant i środek bakteriobójczy. Może podrażniać drogi oddechowe i oczy oraz wywoływać ostre reakcje alergiczne. Uwalnia się z tzw. donorów formaldehydu, które w kosmetykach znajdziemy pod nazwą:

  • Diazolidinyl Urea
  • DMDM Hydantoin
  • Imidazolidinyl Urea
  • 5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane
  • 2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol

Formaldehyd najczęściej występuje w lakierach do paznokci, lakierach do włosów i innych produktach do ich stylizacji. Warto być jednak czujnym, bo może pojawiać się też w składach kosmetyków kolorowych, do kąpieli i samoopalaczach.

Szkodliwa jest także formalina, z której uwalnia się formaldehyd. Jest ona silnym alergenem, może powodować rumień, wypryski i przyspieszać starzenie się skóry. Przypisuje się jej również działanie rakotwórcze.

Inne nazwy, pod jakimi możemy spotkać formaldehyd w kosmetykach:

  • Quanternium-15
  • Methenamine
  • Glutaral
  • Hexetidine
  • Benzylhemiformal
  • Iodopropynyl Butylcarbamate

3/ Konserwanty – w kosmetykach są niezbędne, bo zapobiegają rozwijaniu się grzybów i pleśni. Są też jednak niebezpieczne, zwłaszcza, gdy stosuje się je w wysokim stężeniu. Mogą powodować reakcje alergiczne. Ważne jest też to, że konserwanty blokują aktywność składników aktywnych, więc jeśli występują na początku składu kosmetyku, to wszystko to, co znajduje się za nim, ma tak naprawdę znikome działanie.

Szczególnie silnie działającymi i mogącymi wywoływać szkodliwe reakcje są konserwanty o nazwie:

  • Disodium EDTA – w kosmetykach pojawia się często, ale jego stosowanie jest dozwolone tylko w ograniczonym stężeniu. Przedłuża trwałość kosmetyku.
  • Tetrasodium EDTA – stosowany w celu przedłużania trwałości kosmetyków. Występuję np. w mydłach. Może podrażniać wrażliwą skórę.
  • Triclosan – konserwant o właściwościach antybakteryjnych. Podejrzewa się go o toksyczne działanie dla środowiska naturalnego. Badania wykazują też, że może powodować rozwój komórek nowotworowych, alergie skórne i zaburzać pracę hormonów.
  • Phenoxyethanol – popularny konserwant, który może być stosowany w ograniczonym stężeniu. Niestety często pojawia się też w kosmetykach naturalnych. Może podrażniać wrażliwą skórę.
  • Methylisothiazolinone – szczególnie niebezpieczny w kosmetykach, których nie spłukujemy ze skóry, czyli kremach, balsamach, olejkach itd. Może podrażniać i powodować reakcje alergiczne.
  • Methylchloroisothiazolinone – podobnie jak Methylisothiazolinone nie powinien być stosowany w kosmetykach, których nie spłukujemy. Jego dopuszczalne stężenie w kosmetykach to 0,01%.
  • Iodopropynyl Butylcarbamate – substancja konserwująca uznana za silny alergen.

Inne konserwanty, na które możemy się natknąć w kosmetykach, a których lepiej, żeby nie było, to:

  • Imidazolidinyl Urea
  • Diazolidinyl Urea
  • Cetylpyridinium Chloride
  • Chlorhexidine
  • Cetrimoniumbromide

Inną grupę niefajnych konserwantów stanowią również parabeny, ale o nich przeczytacie trochę dalej.

Konserwanty, na których stosowanie w kosmetykach naturalnych wyrażają zgodę jednostki certyfikujące to:

  • Potasium Sorbate oraz
  • Sodium Benzoate
  • Dehydroacetic Acid

Rolę konserwantów w kosmetykach ekologicznych pełnią również Witamina E /Tocopherol Acetate/ i Witamina C /Ascorbic Acid/ lub /Ascorbyl Palmitate/ oraz olejki eteryczne.

4/ Parabeny – stało się o nich głośno kilka lat temu i nagle wszyscy zaczęli się ich bać. Czym są parabeny? Konserwantami, które uniemożliwiają rozwój grzybów i pleśni, czyli chronią nasze kosmetyki przed zepsuciem. Czy są groźne? Tu zdania są podzielone i często spotykam się z opinią, że dużo więcej szkody mogą wyrządzić konserwanty, o których pisałam wyżej. Jednak w 2007 roku parabeny zostały uznane ze substancje, które mogą mieć wpływ na zaburzanie gospodarki hormonalnej, dlatego warto jednak ograniczyć z nimi kontakt. Wrażliwą skórę mogą też podrażniać, powodując zaczerwienienie, wysypkę i swędzenie. W składzie kosmetyków parabeny znajdziemy pod tymi nazwami:

  • Methylparaben
  • Butylparaben
  • Propylparaben
  • Ethylparaben
  • Isobutylparaben
  • Benzylparaben

5/ Filtry przenikające – filtry chemiczne mające chronić skórę przed promieniowaniem UV, o budowie cząsteczkowej umożliwiającej przenikanie do krwioobiegu. Mogą mieć działanie estrogenne, zaburzać pracę organów wewnętrznych i powodować alergie skórne. Zdecydowanie warto ich unikać!

  • Avobenzone (Butyl Methoxydibenzoylmethane)
  • Benzophenone – 3
  • Benzophenone – 4
  • Octyl Dimethyl PABA
  • Octyl Methoxycinnamate
  • Ethylhexyl Methoxycinnamate
  • Homosalate
  • 4-methylbenzylidene Camphor
  • Octyl Salicylate
  • Octocrylene

6/ PEG i PPG, czyli glikol polietylenowy i glikol polipropylenowy – PEG-i stosuje się w kosmetykach jako emulgatory, rozpuszczalniki i substancje zwiększające lepkość produktu. Natomiast PPG nadaje kosmetykom konsystencję emulsji. Ich szkodliwość polega na tym, że w ich produkcji stosuje się tlenek etylenu, który jest trującym gazem oraz dioksany. Obie substancje są rakotwórcze i istnieje ryzyko, że zarówno PEG-i, jak i PPG zostaną nimi zanieczyszczone. Poza tym PEG-i mogą osłabiać naturalną barierę ochronną naszej skóry.

Najczęściej stosowane PEG-i i PPG łatwo wyłapać w składzie kosmetyków. Mają bowiem przedrostek PEG lub PPG albo składniki z końcówką „…eth” np. Laureth-4 w nazwie.  I są to na przykład:

  • PEG-40 Sorbitan Diisostearate
  • PPG-15 Stearate
  • Laureth-8-Phosphate

7/ Parafina i pozostałe składniki ropopochodne – oleje mineralne, do których zalicza się parafina, są wytwarzane w procesie destylacji ropy naftowej. Nie mają działania alergizującego, ale…Zarówno parafina, jak i inne ropopochodne składniki kosmetyków, tworzą na skórze nieprzepuszczalną warstwę okluzyjną, która utrudnia jej wymianę gazową. Może to sprzyjać produkcji bakterii beztlenowych, które są odpowiedzialne m.in. za powstawanie trądziku. Parafina zatykając pory skóry prowadzi też do nagromadzenia w skórze toksycznych produktów przemiany materii. Warto wiedzieć również o tym, że nasz organizm jej nie wydala, bo nie ulega ona rozkładowi biologicznemu i może magazynować jej cząsteczki w narządach wewnętrznych (nerkach i wątrobie) oraz węzłach chłonnych. Dlatego warto rezygnować ze stosowania kosmetyków zawierających parafinę i produkty ropopochodne w składzie i wybierać te, w których występują oleje i masła roślinne.

Parafina w kosmetykach występuję pod nazwami:

  • Paraffin Oil
  • Parrafinum Liquidum
  • Synthetic Wax
  • Paraffin
  • Isoparaffin

Pozostałe oleje mineralne i produkty ropopochodne:

  • Petrolatum/Vaseline – wazelina
  • Mineral Oil
  • Ceresin – cerezyna
  • Isobutane, Isopropan – gazy występujące w aeorozolach
  • Cera Microcristallina – wosk parafinowy
  • Ozokerite
  • Isododecane
  • Isohexadecane

8/ Propylene glicol – glikol propylenowy to także pochodna ropy naftowej. W kosmetykach stosuje się go w celu ułatwienia przenikania substancji zawartych w kosmetykach do naskórka. Może mieć on jednak działanie drażniące, szczególnie zastosowany na podrażniony lub dotknięty stanem zapalnym fragment skóry.

9/ Ftalany – zakazane do stosowania w kosmetykach dla dzieci, nadal mogą pojawiać się w kosmetykach dla dorosłych, w tym m.in. w lakierach do włosów i paznokci, perfumach, balsamach do ciała. Bardzo łatwo przenikają do organizmu i mogą powodować wiele zaburzeń zdrowotnych. Unikajcie kosmetyków, które zawierają:

  • Ftalan dietylu (Diethylphtalat, DEP)
  • Ftalan dimetylu (Dimethylphtalat, DMP)

10/ Silikony – nie mają działania alergizującego, ale podobnie, jak parafina tworzą na skórze warstwę okluzyjną, która przy skłonności do trądziku, zaskórników, czy niedoskonałości, może nasilać te objawy. Silikony nagromadzone na skórze i włosach powodują też utrudnienie w dostarczaniu im składników odżywczych i nawilżających. Warto unikać ich przede wszystkim w kosmetykach, których nie zmywamy, czyli balsamach, kremach, olejkach, odżywkach do włosów itd. Należy pamiętać jednak o tym, że silikony dzielą się na te, które można zmyć bardzo łatwo i wystarczy do tego sama woda oraz te, których usunięcie jest bardzo trudne.

Na etykietach kosmetyków silikony rozpoznajemy po końcówkach:

  • …methicone
  • …siloxane
  • …silanol
  • …silicone

11/ Triethanolamine – regulator pH. W kosmetykach, których nie zmywa się ze skóry może być stosowany w stężeniu nie wyższym niż 2,5%. Może podrażniać skórę i błony śluzowe.

12/ Sodium Lauryl Sulfate (SLS) i Sodium Laureth Sulfate (SLES) – siarczany są składnikami stosowanymi w kosmetykach myjących, mają działanie pianotwórcze. Zdrowej skórze nie powinny zaszkodzić, ale warto wiedzieć, że mają działanie podrażniające i osłabiające naturalną barierę lipidową. Mogą powodować łupież, wypryski, swędzenie, zaczerwienienie i pieczenie skóry.

Więcej o SLS-ach pisałam we wpisie SLS w kosmetykach – czy naprawdę szkodzi skórze? 

13/ BHA, BHT – syntetyczne antyutleniacze podejrzewane o działanie kancerogenne i zaburzanie gospodarki hormonalnej. Mogą podrażniać skórę.

14/ Syntetyczne składniki zapachowe i barwniki – składnikami, na które warto zwracać też uwagę są syntetyczne składniki zapachowe i barwniki. Często to właśnie one wywołują podrażnienia skóry, z którymi wiąże się zaczerwienie, wysyp swędzących krostek i pieczenie skóry.

Jak widzicie lista jest dość długa, a i tak pewnie sporo można jeszcze do niej dopisać. A teraz niespodzianka dla Was! Skróconą wersję listy składników, których warto unikać w kosmetykach możecie sobie pobrać, wydrukować i mieć zawsze pod ręką. Znajdziecie ją tutaj.

Mam nadzieję, że dzisiejszy wpis i lista składników, które szkodzą w kosmetykach będą dla Was przydatne. Podzielcie się tym wpisem i listą ze znajomymi, udostępnijcie na FB. Nadal panuje bardzo duża nieświadomość odnośnie tego, co tkwi w kosmetykach, a w ten sposób możemy trochę to zmienić. No i pamiętajcie o skorzystaniu z listy przy okazji najbliższych zakupów kosmetycznych 🙂  A jeśli znacie substancje i składniki kosmetyków, których nie wymieniłam, a które Waszym zdaniem powinny znaleźć się na tej liście, koniecznie dajcie mi o tym znać!

 

W przygotowaniu tego wpisu niezwykle pomocna okazała się lista szkodliwych substancji opracowana przez autorki bloga i fanpage PiggyPeg, który serdecznie Wam polecam, zwłaszcza jeśli poszukujecie gotowych analiz składów kosmetyków.