„Gdzie się podziały moje daktyle? Może je zjadły straszne goryle?” Znacie ten wierszyk? Przypomina mi się on dość często, gdy widzę mojego synka wyjadającego daktyle prosto z torebki, albo gdy w przypływie paniki stwierdzam, że daktyle właśnie mi się skończyły, przez co nie mogę zrobić kulek mocy, jagielnika i ciasta do kawy… Daktyle mają bowiem w mojej kuchni swoje stałe miejsce i nie tylko dlatego, że są smaczne. Lubię je także za to, że są świetnym zamiennikiem cukru, mają wyjątkowe właściwości zdrowotne i uniwersalne zastosowanie, dzięki czemu można wykorzystać je na naprawdę wiele sposób. I właśnie o tym wszystkim – o właściwościach i pomysłach na wykorzystanie daktyli w kuchni będzie dzisiejszy wpis. A na końcu czeka miła niespodzianka – przepis na pyszne i proste ciasto z daktylami.

Wiedzieliście, że daktylowce, czyli drzewa na których rosną daktyle, uprawiano już w czasach prehistorycznych? I już wtedy doceniano daktyle nie tylko za ich słodki smak, ale też właściwości zdrowotne. Do dzisiaj w krajach arabskich daktylowiec nazywany jest „drzewem życia”, a daktyle „owocami życia”.

W tej chwili daktylowce uprawia się głównie w południowo-zachodniej Azji, w północnej Afryce i w USA (głównie w Kalifornii). W Polsce najczęściej możemy kupić suszone daktyle, chociaż coraz częściej na sklepowych półkach pojawiają się też świeże owoce. Jednak ich cena powoduje, że i tak chętniej sięgamy po suszone daktyle bez pestek.

Jak kupić dobre daktyle?

Daktyle, tak jak większość suszonych owoców, mogą być konserwowane z użyciem np. dwutlenku siarki lub benzoesanu sodu. Konserwowanie suszonych owoców ma ochronić je przed pleśnią i zepsuciem, na które są narażone podczas transportu z drugiego końca świata. Z jednej strony służy więc naszemu zdrowiu, ale z drugiej, wiadomo…konserwanty dobre nie są, zwłaszcza, gdy doprowadzamy do tego, że spożywamy dużo produktów, które je na sobie zawierają. Dlatego kupując daktyle warto zwracać uwagę na to, czy są konserwowane i ewentualnie czym są konserwowane i podobnie, jak inne suszone owoce, najlepiej kupować je w sklepach z ekologiczną żywnością. Tym, na co warto zwrócić też uwagę jest skórka daktyli – powinna być ona błyszcząca i nie mieć widocznych uszkodzeń. Jeśli widzicie, że jest popękana, albo ma widoczny, biały osad (albo nie daj Boże pleśń!), poszukajcie daktyli w innym sklepie.

Daktyle to dobry cukier, potas i witaminy

Aż 80% świeżych owoców daktyli to cukry proste, które są bardzo szybko rozkładane, a następnie wchłaniane przez nasz organizm. Dzięki temu daktyle dodają dużo energii i są tak często polecane sportowcom i osobom aktywnym fizycznie. Warto sięgać po nie zarówno przed wysiłkiem fizycznym, np. treningiem na siłowni, jak i po – daktyle uzupełniają bowiem zużyty na treningu glikogen mięśniowy.

Jeśli chodzi o cukier znajdujący się w daktylach warto wiedzieć o tym, że nie podnosi on poziomu cukru we krwi. Co oczywiście nie znaczy, że możemy jeść daktyle bez opamiętania. Do 100 g dziennie zdecydowanie wystarczy.

Poza cukrem daktyle zawierają też potas, który reguluje ciśnienie krwi u osób cierpiących na nadciśnienie, reguluje gospodarkę wodno-lipidową i kwasowo-zasadową.

Kolejnym cennym pierwiastkiem znajdującym się w daktylach jest magnez, który działa kojąco na układ nerwowy, zapobiega powstawaniu skurczy mięśni i ułatwia koncentrację.

Witaminy A, B6 i C oraz kwas foliowy to kolejne ważne dla naszego zdrowia składniki, które znajdują się w daktylach i to w całkiem sporych ilościach. Warto jednak wiedzieć, że zawartość witamin i składników mineralnych może się różnić w zależności od ich odmiany.

Błonnik, antyoksydanty i salicylany w daktylach

Duże ilości błonnika to kolejny powód, który powinien zachęcić nas do jedzenia daktyli. Jest to przecież składnik, który poprawia funkcjonowanie jelit, obniża poziom glukozy we krwi, zapewnia uczucie sytości i reguluje procesy trawienne organizmu. Antyoksydanty, których też w daktylach nie brakuje, pomagają neutralizować działanie czynników zewnętrznych i wzmacniają odporność organizmu, a salicylany, które działają podobnie jak aspiryna, ale w przeciwieństwie do niej nie podrażniają żołądka, wykazują działanie przeciwzapalne, łagodzą ból i podobno obniżają też temperaturę ciała. Wychodzi więc na to, że daktyle są owocami, które mogą pomóc nam na wszystko. I jest w tym sporo racji!

Dlaczego warto jeść daktyle?

Jest wiele powodów, dla których warto jeść daktyle, a wszystkie sprowadzają się do tych dwóch – są pyszne i mają wyjątkowe właściwości korzystnie wpływające na stan zdrowia.

Jak wykazały badania, daktyle:

♥ dodają energii

♥ wspierają procesy trawienne

♥ wspierają pracę serca i układu krążenia – zmniejszają ryzyko zawału i miażdżycy, choroby wieńcowej i udaru mózgu

♥ zmniejszają problemy z koncentracją

♥ ułatwiają zasypianie

♥ wzmacniają odporność organizmu

♥ działają przeciwzapalnie – warto wspomagać się nimi podczas przeziębienia i infekcji wirusowych

Jedzenie daktyli sprzyja też łagodzeniu objawów menopauzy i odkwaszaniu organizmu. Korzystnie wpływają na nasze oczy, skórę, włosy i paznokcie. Ciekawostką może być fakt, że daktyle jedzone w ciąży wzmacniają mięśnie macicy, co skutkuje łagodniejszym przebiegiem porodu. Daktyle zmniejszają też krwawienie poporodowe i ułatwiają regenerację po porodzie. A jedzone podczas laktacji, dostarczają (przez mleko matki) cenne składniki mineralne i witaminy maluszkowi.

Jak wykorzystać daktyle w zdrowej diecie?

Daktyle są przede wszystkim świetną alternatywą dla słodyczy. Warto więc po nie sięgać, gdy mam ochotę na zjedzenie czegoś słodkiego. Jest to także zdrowa przekąska dodająca energii, którą warto mieć zawsze pod ręką. Ja jednak nie przepadam za jedzeniem daktyli w takiej formie i dużo bardziej lubię je w mojej kuchni, gdzie wykorzystuję je na wiele sposób.

Oto kilka moich sprawdzonych sposób na daktyle:

  • zamiennik cukru w ciastach i deserach – tutaj sprawdzają się na przykład namoczone daktyle zmiksowane z płatkami owsianymi – powstaje z nich spód do ciasta. Daktylami można posłodzić też ciasteczka, owsianki, batony i kulki mocy. Z daktyli można też w bardzo prosty sposób przygotować syrop daktylowy, który używa się podobnie jak miód, czy syrop klonowy.

Syrop daktylowy

♥ pół szklanki suszonych daktyli bez pestek

♥ 2-3 szklanki zimnej wody

♥ wrzątek do zalania daktyli

Daktyle przesypuję do miski, zalewam wrzątkiem (tak, aby zakrywał owoce), po chwili dodaję 2 szklanki zimnej wody i miksuję. Resztę wody dodaję, jeśli chcę, żeby syrop był trochę bardziej wodnisty. Syrop przechowuję w lodówce.

  • solony karmel daktylowy – moje niedawne odkrycie! Solony karmel daktylowy to połączenie daktyli i masła orzechowego. Powstaje z nich gęsty krem, który można dodawać do owsianki, koktajli, deserów, ciasteczek, ciast, batonów, lodów itd.

Przepis na solony karmel daktylowy

♥ szklanka daktyli

♥ 2-3 łyżki masła orzechowego

♥ sól – jeśli masło jest bez soli

Daktyle namaczam zalewając je wrzątkiem na 30 minut. Po tym czasie odsączam je z wody, zostawiając około pół szklanki wody z ich moczenia. Następnie miksuję daktyle z dodatkiem masła orzechowego i stopniowo dolewam wodę, aż do uzyskania konsystencji podobnej do tej, jaką ma masa kajmakowa (zazwyczaj dodaję ok. 1/4 szklanki). Dodaję sól do smaku. Przechowuję w lodówce.

  • z daktyli można przygotować też pyszny dżem, albo domową czekoladę -> świetny przepis na czekoladę z daktyli znajdziecie na blogu Life Managerki. 

Proste ciasto z daktylami bez cukru

A teraz czas na obiecany przepis na ciasto z daktylami. Zrobiłam je w ostatni weekend, korzystając z przepisu znalezionego w książce „Zdrowe słodkości na każdą porę dnia„. Zagapiłam się jednak trochę i pominęłam jeden ze składników – olej, dzięki czemu upiekłam pyszne ciasto, które jest nie tylko bez cukru, ale i bez tłuszczu. Koniecznie upieczcie je sobie do kawy 🙂

Składniki:

♥ 150 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej

♥ 200 g mąki orkiszowej jasnej

♥ 2 duże banany

♥ 100 g suszonych daktyli bez pestek

♥ 2 jajka

♥ 40 g karobu w proszku

♥ 1 łyżeczka sody

♥ 5 łyżek zimnej wody

Mąkę, sodę i karob wymieszałam w sporej misce. Dodałam do nich jajka i wodę, zmiksowałam mikserem (masa była dość sucha i gęsta). Następnie dodałam zmiksowane wcześniej banany (możecie rozgnieść je też widelcem) i pokrojone drobno daktyle. Wszystko wymieszałam i przełożyłam do małej keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Ciasto piekłam ok. 60 minut w temp. 180 st.C, sprawdzając co jakiś czas, czy jest już gotowe. Po upieczeniu zostawiłam jeszcze na 15 minut w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami.

Polecam też inne przepisy na słodkości z daktylami:

Daktylowe kulki mocy, które nie spalą Twojego blendera!

Kremowy jagielnik z solonym karmelem daktylowym

Jagielnik kokosowo-truskawkowy, czyli przepis na pyszny fit deser bez wyrzutów sumienia

Jak sami widzicie, daktyle to nie tylko słodka przekąska, ale też owoce pełne wartości odżywczych i właściwości zdrowotnych. Świetne jest to, że można wykorzystać je na wiele różnych sposobów, dzięki czemu ich jedzenie nie musi sprowadzać się tylko do jedzenia suszonych owoców. 

Mam nadzieję, że tym wpisiem zachęciłam Was do wprowadzenia daktyli do jadłospisu. Koniecznie wypróbujcie podane przepisy, szczególnie ten na ciasto z daktylami i dajcie mi znać, jak Wam smakowało. I podzielcie się tym wpisem ze znajomymi, udostępniając go na Facebooku. 

To jak, lubicie daktyle?