Nasza skóra, pełniąca na co dzień bardzo ważne funkcje ochronne, jest narażona na działanie szeregu niekorzystnych czynników zewnętrznych. Tym, co szkodzi jej najbardziej jest słońce, przyspieszające fotostarzenie się skóry, zmienna i często skrajnie niska temperatura, zanieczyszczone powietrze, wiatr i klimatyzacja. Właściwa pielęgnacja jest tym, co pomaga nam zadbać o dobrą kondycję skóry i jej piękny wygląd, ochronić ją przed działaniem czynników zewnętrznych i wspomóc procesy regeneracyjne. Czy zastanawiałyście się jednak kiedyś nad tym, czy o każdej porze roku ta pielęgnacja ma być dokładnie taka sama oraz czy warto dopasować pielęgnację skóry do pory roku? Właśnie na ten temat chciałabym omówić w dzisiejszym wpisie i mam nadzieję, że znajdziecie w nim sporo przydatnych informacji oraz pomocnych wskazówek.

Na co warto zwrócić uwagę w codziennej pielęgnacji skóry?

Czytając mojego bloga wiecie, że w codziennej pielęgnacji skóry twarzy największy nacisk kładę na jej oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie. Te trzy czynności uważam za absolutnie konieczne i niezbędne, żeby cera była ładna, zadbana, świeża, promienna i gładka. Dokładam do tego oczywiście też złuszczanie, czyli usuwanie martwego naskórka ze skóry przy pomocy peelingu i odżywianie – w postaci maseczek oraz stosowanego zdecydowanie częściej serum olejowego. A mając świadomość, że ważne jest nie tylko to jak pielęgnuję skórę, ale też co mi w tej pielęgnacji pomaga, sięgam tylko i wyłącznie po kosmetyki naturalne z dobrymi składami, które odpowiadają potrzebom mojej skóry.

Wybierając kosmetyki, które mają wspierać moją codzienną pielęgnację kieruję się kilkoma czynnikami. Pierwszym jest skład, drugim kondycja mojej skóra, trzecim aktualne potrzeby mojej skóry, a czwartym aktualna pora roku. Uważam, że zebranie tych wszystkich czynników w jedno pozwala na naprawdę dobry wybór kosmetyków i umożliwia pielęgnację, która przynosi oczekiwane efekty i rezultaty. W dalszej części tego wpisu będę chciała skupić się na jednym z tych aspektów – pielęgnacji skóry dopasowanej do pory roku. Wydaje mi się, że jest to temat, o którym mówimy trochę za mało, a który ma duży wpływ na wygląd naszej skóry.

Dlaczego warto dopasować pielęgnację skóry do pory roku?

Potrzeby naszej skóry zmieniają się wraz z wiekiem, kiedy to zaczyna ubywać nam kolagenu i elastyny, kwasu hialuronowego i kwasów tłuszczowych. Im jesteśmy starsze tym niższy jest naturalny czynnik nawilżający skóry, która staje się mniej jędrna, elastyczna i coraz bardziej kapryśna. Sięgamy wówczas po bogatsze kremy, szukamy w nich odżywczych i ujędrniających składników, chętniej korzystamy też ze specjalistycznych zabiegów w gabinetach kosmetycznych. Jednak nie tylko upływające lata powinny wpływać na naszą pielęgnację, ale też pory roku, które wraz ze zmienną pogodą i warunkami atmosferycznymi dają nam znać o tym, czego aktualnie potrzebuje nasza skóra.

Jak pory roku wpływają na kondycję i wygląd skórę?

Latem, gdy jest bardzo ciepło i słonecznie, często przebywamy w klimatyzowanych pomieszczeniach, jeździmy klimatyzowanymi autami, opalamy się i spędzamy bardzo dużo czasu na świeżym powietrzu, nasza skóra szybko się odwadnia i przesusza. Może być też podrażniona, zaczerwieniona, zacząć się łuszczyć, albo wręcz przeciwnie – zacząć się nadmiernie przetłuszczać. O tej porze roku jest też szczególnie mocno narażona na szkodliwe działanie słońca przyspieszającego jej fotostarzenie.

Jesienią, gdy letnia opalenizna zblednie, na naszej skórze mogą być widoczne oznaki letniego odwodnienia i przesuszenia, pojawić przebarwienia i zmarszczki. Skóra o tej porze zaczyna powoli tracić też swój blask, staje się coraz bardziej poszarzała i wrażliwa na działanie czynników zewnętrznych. Do tego zaczynają ją podrażniać coraz niższe temperatury, silny wiatr i padający deszcz.

Zimą narażamy skórę na kontakt z bardzo niską temperaturą, dużą wilgotnością na zewnątrz, suchym powietrzem w domach, smogiem, silnym wiatrem. Do tego dochodzi dieta uboższa w witaminy i minerały, przez co skóra bardzo szybko traci nawilżenie, staje się wrażliwa, podrażniona, zaczyna się łuszczyć, często pojawiają się na niej zaczerwienia i pajączki. Na tak skrajne warunki atmosferyczne skóra reaguje też często nasilonym przetłuszczaniem (które jest oznaką słabego nawilżenia), stanami zapalnymi i niedoskonałościami.

Z kolei wiosną, gdy zima nieźle dała jej w kość, skóra jest osłabiona i poszarzała. Wymaga teraz wzmocnienia oraz rewitalizacji, które pomogą przywrócić jej dobrą kondycję, blask, świeżość i dobry poziom nawilżenia.

Jak dopasować pielęgnację skóry do pory roku?

Zmieniające się wraz z porą roku potrzeby skóry powinny wpływać na to, jak będziemy pielęgnować naszą skórę. Trzymając się schematu: oczyszczanie – tonizowanie – nawilżanie, a w przypadku ciała oczyszczanie – złuszczanie – nawilżanie, powinnyśmy wybierać kosmetyki o mniej lub bardziej bogatych składach, lżejszych lub cięższych konsystencjach i dostosowanym do danej pory roku spektrum działania. Kierując się tym, o czym napisałam wyżej, czyli o tym, jak pory roku wpływają na naszą skórę, możemy zbudować sobie schemat pielęgnacji, który będzie ułatwiał nam wybór kosmetyków. Żeby to zadanie ułatwić, podpowiadam, jak powinna wyglądać pielęgnacja skóry dostosowana do konkretnej pory roku.

→ WIOSNA

♦ skóra potrzebuje rewitalizacji, wzmocnienia, nawilżenia, odżywienia, przywrócenia ładnego kolorytu i odświeżenia

◊ kremy do twarzy powinny mieć lżejszą, mniej obciążającą konsystencję od kremów stosowanych zimą

◊ do mycia twarzy używamy łagodnych żeli, pianek i emulsji, które nie podrażnią osłabionej skóry

◊ po każdym umyciu twarzy sięgamy po nawilżający tonik lub hydrolat

◊ stosujemy lekkie, ale odżywcze oleje i sera olejowe

◊ regularnie złuszczamy martwy naskórek, ale stosujemy delikatne peelingi, np. enzymatyczne

◊ do pielęgnacji ciała stosujemy lżejsze balsamy, olejki i masła, pamiętamy o regularnym peelingu

-> LATO

♦ skóra potrzebuje nawilżenia, ochrony przed działaniem promieni UV, regeneracji po przebywaniu na słońcu, łagodzenia podrażnień

◊ pijemy dużo wody, żeby dbać o odpowiedni poziom nawilżenia skóry

◊ stosujemy lekkie kremy, które nie obciążą skóry, ale zapewnią jej odpowiedni poziom nawilżenia

◊ stosujemy kremy z filtrami UV

◊ oczyszczamy twarz delikatnie, np. olejkiem myjącym i ultra łagodnym żelem, mleczkiem, emulsją lub pianką

◊ złuszczamy martwy naskórek

◊ jak najczęściej nakładamy na skórę odżywcze i łagodzące maseczki

◊ po opalaniu stosujemy odżywcze i mocno natłuszczające masła lub balsamy do ciała, kosmetyki o działaniu łagodzącym

◊ wykonujemy regularne peelingi ciała, żeby wyrównać koloryt skóry i zadbać o ładniejszą oraz bardziej trwałą opaleniznę

-> JESIEŃ

♦ skóra wymaga wzmocnienia bariery hydro-lipidowej, odżywienia i regenaracji oraz stopniowego przygotowywania na zmieniające się warunki atmosferyczne

◊ do pielęgnacji wprowadzamy nieco bogatsze kremy i sera olejowe

◊ stosujemy krem o działaniu wzmacniający, rewitalizującym i nawilżającym

◊ nadal łagodnie oczyszczamy skórę, stosujemy też nawilżające i łagodzące toniki oraz hydrolaty

◊ przygotowujemy skórę na nadejście zimy, włączamy do pielęgnacji więcej emolientów

◊ złuszczamy martwy naskórek – jesienią możemy wprowadzić do pielęgnacji kwasy kosmetyczne

◊ lekkie balsamy do ciała zamieniamy na te o bardziej treściwej konsystencji

-> ZIMA

♦ skóra wymaga ochrony przed zimnem, wiatrem, wilgocią, suchym powietrzem w pomieszczeniach, smogiem i zanieczyszczeniami powietrza

◊ stosujemy bogate, odżywcze, nawilżające i natłuszczające kremy

◊ stosujemy kremy o działaniu ochronnym

◊ stosujemy kremy z filtrami UV

◊ stosujemy odżywcze i wzmacniające płaszcz hydro-lipidowy oleje roślinne

◊ twarz oczyszczamy olejami i łagodnymi kosmetykami myjącymi

◊ stosujemy odżywcze i nawilżajace maseczki

◊ złuszczamy naskórek łagodnymi peelingami

◊ do ciała stosujemy bogate, natłuszczające masła i musy na bazie olejów roślinnych oraz naturalne peelingi

Senelle – kosmetyki inspirowane porami roku

To wszystko o czym do tej pory napisałam może wydawać się nieco skomplikowane, ale jestem pewna, że większość z Was już dawno zauważyła potrzebę zmian w pielęgnacji wraz ze zmieniającą się porą roku i wie, że to wcale nie jest trudne. Najważniejszą zasadą jest to, że o ile kosmetyki stosowane wiosną i latem mogę być takie same, albo bardzo do siebie podobne,  tak już lepiej nie stosować letniego kremu zimą i na odwrót. Sama też nie robię czystek na półce wraz z pierwszym dniem wiosny, czy lata i nie wyrzucam kosmetyków do kosza, by postawić na niej nowe, typowo letnie lub wiosenne. Ale też staram się nie stosować już tłustego, zimowego kremu i zamieniam go na dużo lżejszy.

Rok temu na polskim rynku kosmetyków naturalnych pojawiła się marka Senelle Cosmetics, która jako pierwsza stworzyła kosmetyki inspirowane porami roku i dedykowane każdej porze roku. Moim zdaniem jest to super zapełnienie pewnego rodzaju niszy i coś, co może nam bardzo pomóc w pielęgnacji. Zamiast zastanawiać się, jaki krem na wiosnę wybrać i czym pielęgnować skórę jesienią, wystarczy zajrzeć do Senelle. Tam czekają na nas już kosmetyki, których składy i działanie są opracowane pod kątem jak najbardziej optymalnej i skutecznej pielęgnacji o każdej porze roku.

Mój pierwszy kontakt z kosmetykami Senelle miał miejsce przy okazji blogowej współpracy, której efektem był wpis o wieczornej pielęgnacji twarzy:

Dlaczego wieczorna pielęgnacja twarzy jest tak ważna i co robić, żeby rano cieszyć się promienną i świeżą cerą?

Do tej pory jest to jeden z najchętniej czytanych wpisów kosmetycznych na blogu, a kosmetyki, o których tam napisałam są nadal obecne w mojej pielęgnacji (oczywiście nie wszystkie) i moje zdanie na ich temat nie uległo zmianie. W czerwcu natomiast otrzymałam kolejną przesyłkę kosmetyków od Senelle z ich wiosennymi nowościami oraz balsamem z linii Summer. O balsamie napisałam Wam już w tym wpisie:

Kosmetyczni ulubieńcy maja i czerwca: serum IOSSI, balsam do ciała Senelle Summer i hydrolat różany Majru

a o kosmetykach Senelle inspired by Spring chciałabym opowiedzieć Wam dzisiaj.

Recenzja kosmetyków Senelle inspired by Spring

Kosmetyki z wiosennej linii produktów Senelle, które trafiły do mojej kosmetyczki to delikatny żel do mycia twarzy i wygładzający krem do twarzy.

Delikatny żel do mycia twarzy Senelle inspired by Spring

Delikatny żel do mycia twarzy Senelle jest przeznaczony do codziennego oczyszczania skóry. Jest to żel saponinowy, którego zadaniem jest oczyszczenie skóry z wszelkiego rodzaju zanieczyszczeń, regulowanie poziomu sebum, ochrona naturalnej bariery ochronnej skóry i zapewnienie jej odpowiedniego poziomu nawilżenia. Składniki zawarte w składzie żelu to m.in. hydrolat z róży damaseńskiej, ekstrakt z chmielu i brzoskwini, ekstrakt z kory mydłokrzewu, allantoina i panthenol. Żel zawiera bezpieczne dla skóry konserwanty, w jego składzie nie ma SLS, SLES i innych substancji powierzchniowo-czynnych o podobnym działaniu.

Plusy:

→ żel jest bardzo łagodny dla skóry

→ brak uczucia ściągnięcia i przesuszenia skóry po myciu

→ żel dobrze oczyszcza skórę z codziennych zanieczyszczeń i pozostałości makijażu

→ żel ma łagodny skład i nie zawiera agresywnych dla skóry substancji myjących

→ żel ma przyjemną, lekko emulsyjną konsystencję

→ pięknie pachnie

→ podczas mycia krem tworzy bardzo delikatną, kremową pianę

→ żel nie szczypie w oczy

→ wygodna butelka z pompką

Minusy:

→ czasami miałam wrażenie, że żel pozostawia na skórze taką olejową otoczkę

Moja opinia:

Kocham ten żel i jest to najlepszy kosmetyk tego typu, jaki do tej pory miałam! Wiele razy pisałam Wam już o tym, że nie używam żeli do mycia twarzy, bo nawet te z łagodnymi składami pozostawią po myciu uczucie ściągnięcia skóry, którego bardzo nie lubię. Dlatego w tym żelu pokładałam spore nadzieje, ale też nie liczyłam na cud. Okazało się jednak, że Senelle stworzyło żel do mycia twarzy, który jest delikatny nie tylko z nazwy. Do tego jest to kosmetyk, który dobrze oczyszcza skórę, świetnie współgra z olejkiem hydrofilnym, ale równie dobrze radzi sobie też samodzielnie. Skóra jest po nim miękka, gładka, bardzo przyjemna w dotyku, matowa i delikatnie nawilżona. Podoba mi się też jego zapach i całkiem spora wydajność. Buteleczka żelu to 150 ml i wystarczyło mi to na 1,5 miesiąca codziennego stosowania, przy czym żel jeszcze się nie skończył i myślę, że spokojnie wystarczy mi go do końca lipca.

Jeśli podobnie, jak ja, macie problem ze znalezieniem żelu do mycia twarzy, który nie będzie ściągał skóry, polecam Wam ten żel bardzo! Kupicie go w sklepie firmowym marki Senelle -> klik klik!

Wygładzający krem do twarzy Senelle inspired by Spring

Krem do twarzy z wiosennej linii kosmetyków Senelle jest przeznaczony do pielęgnacji wszystkich rodzajów cery. W składzie zawiera m.in. olej abisyński, olej z nasion chia, masło shea, miód, kwas hialuronowy i olej z kiełków pszenicy oraz stworzone przez Senelle składniki aktywne Oleoactif® Diam oraz Oleoactif® Pomegranate. Zadaniem kremu jest intensywna regeneracja skóry, poprawa jej elastyczność, długotrwałe nawilżenie i odżywienie. Krem ma też wygładzać skórę i dbać o jej miękkość. W jego składzie nie ma parafiny, PEG-ów, silikonów i parabenów.

Plusy:

→ krem bardzo dobrze nawilża skórę

→ krem nie obciąża skóry

→ skóra jest po nim bardzo miękka i przyjemna w dotyku

→ bogaty skład

→ naturalne składniki

→ lekka i szybko wchłaniająca się konsystencja

→ krem sprawdza się jako baza pod makijaż mineralny

→ przyjemny zapach

→ szklana butelka z higienicznym dozownikiem

Minusy:

-> mam cerę mieszaną i czasami krem powoduje świecenie się skóry na czole

Moja opinia:

Krem ma bardzo przyjemną, lekką i nie obciążającą skóry konsystencję. Stosuję go głównie na noc i rano moja skóra wygląda naprawdę dobrze – jest miękka, gładka, ukojona, dobrze nawilżona. Kilka razy użyłam też tego kremu na dzień, m.in. po to, żeby sprawdzić, czy nadaje się do stosowania pod makijaż. Z minerałami krem współpracuje dobrze, podkład mineralny się na nim nie waży i nie roluje, dobrze i długo trzyma na skórze. Zauważyłam jednak, że w ciepłe dni krem nasila świecenie się skóry na czole i w połączeniu z podkładem mineralnym i pudrem rozświetlającym ten efekt jest jeszcze bardziej widoczny. Poza tym nie mam do niego żadnych zastrzeżeń i chociaż jest to krem dedykowany wiosennej pielęgnacji skóry, uważam, że ma szansę sprawdzić się też latem. Cenną informacją może być też to, że nie zaobserwowałam, żeby krem zatykał pory i powodował pojawianie się niedoskonałości.

Duży plus daję też Senelle za szklane opakowanie i piękną szatę graficzną.

Krem jest dostępny w sklepie Senelle -> klik klik!

Uff! Wiem, że ten wpis wyszedł bardzo długi, ale chciałam w nim zawrzeć jak najwięcej przydatnych wskazówek pielęgnacyjnych, a recenzja kosmetyków Senelle bardzo pasowała do tematu głównego wpisu. Mam nadzieję, że przebrnęłyście i doczytałyście wszystko do końca, a przy okazji poczułyście zainspirowane do tego, by patrzeć na swoją pielęgnację również pod kątem pory roku. 

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące pielęgnacji skóry lub kosmetyków Senelle, zostawcie je w komentarzu do tego wpisu. Dajcie też znać, na co najbardziej zwracacie uwagę w pielęgnacji skóry i czy dopasowujecie ją do poru roku. 

A na koniec jak zawsze zachęcam do podzielenia się tym wpisem ze znajomymi na Facebooku ♥