Lifestyle

Najlepsze filmy w świątecznym klimacie

Filmy w świątecznym klimacie. Lubicie, oglądacie? Ja bardzo! Od kiedy pamiętam, czas przedświątecznych przygotowań łączyłam z oglądaniem ulubionych filmów ze świętami w tle. W dzieciństwie był to „Kevin sam w domu” i „Witaj, Święty Mikołaju”. Pamiętam też, że oglądałam Gremliny, których okropnie się bałam 🙂 Z biegiem lat trochę zmieniłam upodobania.

Dzisiaj, zamiast groźnych potworków i pełnej kiczu opowieści o świętach w rodzinie Griswoldów, wolę obejrzeć ciepłą, przesyconą świąteczną atmosferą komedię romantyczną, lub piękną, niemal bajkową opowieść o świątecznych cudach. I właśnie takie filmy chciałabym polecić Wam dzisiaj. Oto moje ulubione filmy w świątecznym klimacie.

Cud na 34. ulicy

cud na 34 ulicy

„Cud na 34. ulicy” to jedna ze świątecznych propozycji filmu dla całej rodziny. Cudowna bajka, którą powinni obejrzeć wszyscy, którzy już w dzieciństwie utracili wiarę w Świętego Mikołaja 🙂 W filmie poznajemy małą dziewczynkę Susan i jej mamę Dorey, które w istnienie Św. Mikołaja nie wierzą. Susan, jak na kilkuletnie dziecko jest niezwykle rozsądna i dojrzała. Wszystko to, co zaczyna dziać się w filmie po pojawieniu się Krissa Kringla, sympatycznego staruszka, który uważa się za Świętego Mikołaja, przywraca Susan dziecięcą radość i pomaga odzyskać wiarę w to, że marzenia się spełniają. Film jest wzruszającą, bardzo ciepłą opowieścią, do której chętnie wracam. Bo w Mikołaja wierzyłam bardzo długo 🙂

Cztery Gwiazdki

cztery gwiazdki

Ten film oglądałam już kilka razy i na pewno obejrzę jeszcze nie raz. Komedia, z bardzo ironicznym poczuciem humoru, doskonałą grą głównych aktorów: Vince’a Vaughna i Reese Whiterspoon oraz całą serią śmiesznych scen, od których trudno przestać się śmiać. Opowiada o parze, która od lat unika spędzania Świąt Bożego Narodzenia w rodzinnym gronie. Gdy ich lot na Fidżi zostaje odwołany, nie mają jednak wyjścia i muszą zostać w domu. A że przypadek sprawia, że rodzina się o tym dowiaduje…Odwiedzając swoje rodziny Kate i Brad zaczynają dowiadywać się o sobie tego, czego przez kilka lat wspólnego życia nie wiedzieli. Na początku jest śmiesznie, ale z każdą kolejną wizytą zaczynają pojawiać się sprzeczki, coraz więcej niedopowiedzeń i wątpliwości. I omal nie dochodzi do rozstania. Ale na szczęście miłość zwycięża i wszystko kończy się dobrzy. Magia Świąt 🙂

Love Actually

love actually

Czy o tym filmie muszę pisać cokolwiek? Klasyk, który od ładnych kilku lat bawi i wzrusza. Absolutnie uwielbiam ten film i w te Święta chcę go w końcu obejrzeć z mężem, który jakimś cudem „Love Actually” jeszcze nie oglądał! To jeden z tych filmów, które wprowadzają w bardzo świąteczny nastrój i przy oglądaniu którego ma się ochotę wtulić w ramiona kochanej osoby i ich nie opuszczać. To film w świątecznym klimacie, który jest jednak filmem o miłości. O 10 różnych miłościach, z których każda ma swój początek i jest zupełnie inna od pozostałych historii, które poznajemy. Dla mnie film „To właśnie miłość” jest świątecznym numerem 1.

Czekając na cud

czekając na cud

Film „Czekając na cud” możecie znać też pod jego oryginalnym tytułem „Noel”. Jest to jeden z mniej popularnych (przynajmniej tak mi się wydaje) u nas filmów. A szkoda. Bo to wzruszająca opowieść, w której dostajemy niemal wszystko: miłość, zazdrość, samotność, potrzebę bliskości i akceptacji, poszukiwanie swojego miejsca w życiu, wiarę w marzenia i magię Świąt Bożego Narodzenia. To film, który może rozbawić i wzruszyć. Może też skłonić do przemyśleń, co jest w życiu ważne i uświadomić, że do szczęścia najbardziej potrzebujemy obecności drugiego człowieka.

Holiday

holiday

Kolejny świąteczny klasyk. Opowieść o dwóch kobietach, które chcą uciec od trapiących je problemów. Amanda i Iris zamieniają się domami i wyruszają w podróż, by spędzić Święta daleko od swojego miejsca zamieszkania. Film obfituje w wiele zabawnych i wzruszających scen. Na horyzoncie pojawią się nowi znajomi i oczywiście mężczyźni. A jak mężczyźni, to i romanse. Jest to bardzo dobrze zrobiona komedia romantyczna, w której nie ma kiczu. Są za to emocje, które trzymają nas przed ekranem przez ponad dwie godziny i sprawiają, że mamy ochotę obejrzeć ten film jeszcze raz. I kolejny też.


Wszystkie filmy, o których dzisiaj Wam opowiedziałam, coś łączy. I jest to coś więcej, niż świąteczny klimat, w którym rozgrywa się ich akcja. Te filmowe opowieści mówią nam o tym, co jest w życiu (i Świętach Bożego Narodzenia) ważne, o ile nie najważniejsze. Jestem przekonana, że po ich obejrzeniu, będziecie wiedzieli, co miałam na myśli.

 

A teraz czekam na Wasze propozycje filmów w świątecznym klimacie. Jak wiecie, mam spore braki w kinematografii i może dzięki Wam obejrzę film, o którego istnieniu nie miałam pojęcia 🙂 Dajcie też znać, czy znacie i lubicie filmy, o których napisałam. I koniecznie napiszcie, jaki świąteczny film jest Waszym ulubionym!

Możecie udostępnić ten wpis znajomym, klikając w jedną z ikonek znajdujących się niżej. Za każde udostępnienie pięknie dziękuję :*