Założę się, że większość z Was słyszała już o OCM, czyli metodzie oczyszczania skóry twarzy olejami. I domyślam się, że podobnie jak ja, słysząc o tym po raz pierwszy, część z Was złapała się za głowę i pomyślała „Mycie twarzy olejem? Jak to w ogóle możliwe?”

Przyznam, że sama nie dość, że nie dowierzałam skuteczności tej metody, to przez bardzo długi czas zwlekałam, aby ją wypróbować. A do tego, żeby w końcu spróbować przekonały mnie krążące po internecie i blogach kosmetycznych legendy o tym, jak to OCM wspaniale wpływa na kondycję skóry. Poza tym miałam też zamówiony artykuł na ten temat, a że nie lubię pisać o tym, o czym nie wiem, musiałam spróbować. No i stało się! OCM na stałe zagościło wśród moich codziennych rytuałów pielęgnacyjnych. I w końcu postanowiłam podzielić się wiedzą o OCM i moimi doświadczeniami z tą metodą związanymi z Wami. Bo być może tak, jak ja kiedyś, słyszeliście, ale wciąż nie wierzycie i obawiacie się spróbować 🙂

Czym jest OCM?

Tak, jak już wspomniałam, OCM (Oil Cleansing Metod) jest metodą oczyszczania twarzy z makijażu i wszystkich zanieczyszczyń, które zgromadziły się na skórze w ciągu dnia, z użyciem specjalnie przygotowanej mieszanki olejów. Dlaczego to właśnie oleje mają pomóc w oczyszczeniu skóry? Naszą skórę pokrywa warstwa łoju, nazywana powszechnie sebum. Wchodzi ono w skład naturalnego płaszcza ochronnego skóry, który chroni skórę m.in. przed przesuszeniem i podrażnieniami. W ciągu dnia na powierzchni naskórka osadza się spora ilość zanieczyszczeń oraz nadmierna ilość wydzielonego sebum. Stosowanie do ich usunięcia żeli myjących ściera je z powierzchni naskórka, często podrażniając delikatną warstwę ochronną. A oleje, które są tłuszczami (sebum to też tłuszcz) rozpuszczają kurz, brud, makijaż i nadmiar sebum, zgodnie z zasadą tłuszcz rozpuszcza tłuszcz. I robią to bardzo delikatnie, jednocześnie odtykając zatkane pory i usuwając tkwiące w nich zanieczyszczenia. Oczywiście nie wystarczy tylko ich nałożyć na skórę i tak zostawić. Oleje usuwamy miękką ściereczką zwilżoną w ciepłej wodzie (ale o tym napiszę za chwilę), wykonując przy okazji delikatny masaż skóry. Osuszamy i mamy czyściutką, miękką i dodatkowo przyjemnie nawilżoną skórę.

Jakich efektów możemy spodziewać się po OCM?

OCM zapewni nam przede wszystkim efekt czystej skóry. Pomoże odetkać pory, oczyści je z tkwiących tam głęboko zaskórników i złagodzi stany zapalne. Stosując OCM zauważyłam przede wszystkim to, że moja skóra stała się lepiej nawilżona, bardziej miękka i gładka. Zniknęło bardzo nielubiane uczucie ściągnięcia, które miałam nawet po bardzo delikatnych żelach do oczyszczania twarzy, mam mniej zaskórników, wągrów pozbyłam się całkowicie. Mam też wrażenie, że skóra jest spokojniejsza i pojawia się mniej stanów zapalnych. Jeśli macie skórę tłustą, OCM powinno pomóc Wam wyregulować poziom sebum i przywrócić skórze równowagę tłuszczową.

Polecam też wpis: Wszystko, co powinniśmy wiedzieć o olejach roślinnych

Tylko, że…to wszystko nie dzieje się od razu. I chciałabym, żebyście zdali sobie z tego sprawę, zanim przystąpicie do działania. Mało tego! W początkowym etapie stosowania OCM możecie zauważyć wysyp zaskórników i pogorszenie stanu cery. Ale uwierzcie, że jest to stan przejściowy, a skóra właśnie się oczyszcza. Oleje wyciągają bowiem na wierzch wszystkie głęboko tkwiące zanieczyszczenia, czego efektem jest ten przejściowy kryzys. Nie warto jednak się zniechęcać, bo skóra powinna szybko sobie z tym poradzić i w ciągu tygodnia, dwóch zyskać ładny i promienny wygląd. U mnie taki kryzys trwał nieco dłużej, ale to dlatego, że skóra musiała sobie poradzić z naprawdę dużą ilością zaskórników.

Czy oczyszczanie skóry olejami jest dobre dla wszystkich typów cery?

To jedno z najczęściej zadawanych pytań o OCM. Moim zdaniem ta metoda może sprawdzić się w przypadku wszystkich typów cery, chociaż najczęściej dedykuje się ją suchej, normalnej lub mieszanej skórze. Ale również cera trądzikowa i naczyniowa może skorzystać z OCM. Pod warunkiem, że nie będziemy postępować schematycznie i dostosujemy ogólne zalecenia dotyczące OCM do jej potrzeb i wymagań.  W dalszej części wpisu znajdziecie kilka wskazówek, które mogą Wam się przydać, jeśli chcecie wypróbować OCM właśnie w pielęgnacji cery trądzikowej, problematycznej lub naczynkowej.

Ale zanim do tego dojdę, kilka słów o tym, co w OCM najważniejsze, czyli o olejach.

Podstawą metody OCM jest mieszanka olejów, która z założenia opiera się na oczyszczających, przeciwzapalnych i antyseptycznych oraz odżywczych właściwościach oleju rycynowego. Miesza się go z wybranym olejem bazowym (czyli innym olejem roślinnym) i przygotowaną w ten sposób mieszanką myje twarz. Zalecenia są takie, aby przynajmniej w początkowym etapie stosowania OCM trzymać się określonych proporcji olejów, dedykowanym różnym typom cery.

Wygladają one tak:

  • skóra sucha – 10% mieszanki to olej rycynowy, 90% olej bazowy (np. olej z kiełków pszenicy, olej makadamia, olej ze słodkich migdałów, olej arganowy)
  • skóra normalna – 20% mieszanki to olej rycynowy, 80% olej bazowy (np. olej z awokado, olej z dzikiej róży, olej ze słodkich migdałów)
  • skóra tłusta – 30% mieszanki to olej rycynowy, 70% olej bazowy (np. olej lniany, olej konopny, olej z czarnuszki, olej jojoba).

Tutaj macie ściągę, jakie oleje pasują do jakich typów cery:

Cera sucha (bez skłonności do zapychania) i cera dojrzała

  • olej ze słodkich migdałów
  • olej z pestek moreli
  • olej z kiełków pszenicy
  • olej z ogórecznika
  • olej arganowy
  • olej z róży piżmowej
  • olej makadamia

Cera mieszana

  • olej jojoba
  • olej z pestek wingoron

Cera tłusta

  • olej z czarnuszki
  • olej z krokosza barwierskiego
  • olej lniany
  • olej z orzechów włoskich
  • olej sezamowy
  • olej konopny
  • olej z pestek brzoskwini

Cera naczyniowa

  • olej z orzecha laskowego
  • olej z kocanki
  • olej z dzikiej róży

Cera trądzikowa

  • olej z krokosza barwierskiego
  • olej tamanu (kilka kropli)
  • olej sezamowy
  • olej lniany

Cera normalna

  • olej z pestek granatu
  • olej ze słodkich migdałów
  • olej z awokado
  • olej z orzechów laskowych
  • olej z pestek moreli
  • olej z owoców dzikiej róży

Oleje możemy mieszać w zagłębieniu dłoni przed każdym myciem twarzy. Albo stworzyć większą ilość mieszanki i przechowywać ją w szklanej butelce. Ja stosuję właśnie tę drugą opcję.

Po wypróbowaniu OCM w tradycjnej formie, możemy pozwolić sobie na większe szaleństwo i zacząć łączyć ze sobą większą ilość olejów w jednej mieszance oraz wzbogacać je dodatkiem olejków eterycznych. Jest to bardzo fajna opcja, bo olej, którym oczyszczamy skórę zyskuje jeszcze lepsze właściwości. Olejki eteryczne, które sprawdzają się u mnie, to olejek lawendowy, olejek z bergamotki i olejek różany. Dodaję je do mieszanki w zależności od tego, czego akurat potrzebuje moja skóra. Aha! Moja ulubiona mieszanka do OCM to olej rycynowy połączony z olejem jojoba i moim ukochanym olejem z pestek śliwki 🙂

Oczyszczanie skóry olejami w praktyce

W końcu doszłam do tego, na co pewnie najbardziej czekacie, czyli do stosowania OCM krok po kroku. Myślę, że najlepiej będzie, gdy napiszę Wam, jak to wygląda u mnie.

Zaczynam od delikatnego ogrzania oleju w zagłębieniu dłoni. Następnie wcieram olej w skórę kolistymi ruchami, wykonując przy okazji delikatny masaż. Olej wcieram także w rzęsy, jeśli mam akurat makijaż.

Biorę miękką ściereczkę (wcześniej były to takie małe ręczniki z IKEI, później pocięta pieluszka bambusowa, a obecnie jest to ściereczka, którą dostałam w zestawie z olejkiem Resibo), moczę ją w ciepłej wodzie i zaczynam przykładać do skóry. Trzymam ciepły ręcznik na skórze około minuty, następnie przepłukuję w ciepłej wodzie i przykładam ponownie. Powtarzam to 2-3 razy i dopiero teraz ścieram ze skóry olej. Na koniec moczę ręcznik w chłodnej wodzie i przykładam na 1-2 minuty do twarzy, aby zamknąć pory.

Po umyciu twarzy olejem nie stosuję już mydeł, ani żeli myjących. Przecieram jedynie skórę tonikiem lub hydrolatem. 

Po każdym oczyszczaniu skóry olejami, ręczniczek wyrzucam do prania.

OCM dla skóry problematycznej, trądzikowej i wrażliwej – kilka porad

  • Zacznę od cery trądzikowej. Jeśli chcecie stosować OCM, zrezygnujcie ze stosowania ściereczek i ręczników, które mogą rozsiewać bakterie po twarzy. Nałóżcie olej na skórę, wykonajcie delikatny masaż, a następnie umyjcie twarz mydłem Aleppo. Możecie sięgnąć też po bardzo delikatny żel myjący, chociaż moim zdaniem to właśnie mydło będzie tutaj najlepszym rozwiązaniem. Osuszcie skórę papierowym ręcznikiem. Pamiętajcie też, żeby wybrać lekkie oleje, które nie będą zatykały porów, a do mieszanki dodajcie  kilka kropli oleju tamanu, olejku eterycznego z drzewa herbacianego, tymiankowego albo lawendowego.
  • Cera naczynkowa i wrażliwa będzie wymagała delikatnego traktowania, więc tutaj również ścieranie oleju ręczniczkiem może się nie sprawdzić. Polecam najpierw wziąć kąpiel, albo prysznic, podczas których pory skóry się otworzą, wmasować w skórę olej i po kilku minutach zmyć delikatnym mydłem (tutaj również sprawdzi się Aleppo). Po oczyszczeniu skóry, aby zapewnić jej ukojenie, użyjcie hydrolatu z kocanki, różanego lub oczarowego.
  • Cera skłonna do zapychania będzie wymagała na pewno rezygnacji z ciężkich olejów (kokosowy od razu możecie skreślić z listy) i krótkiego masażu, trwającego nie dłużej niż minutę.
  • Jeśli martwicie się o oczy i o to, że olej rycynowy może je podrażnić, zamiast tradyjnej mieszanki do OCM możecie użyć służącego do tego olejku, np. Clochee albo Resibo, które nie mają rycyny w składzie. Ja sama stosuję olejek Resibo do oczyszczania twarzy od kilku miesięcy i jestem bardzo zadowolona z efektów. Możecie wykonać też demakijaż oczu jeszcze zanim przystąpicie do OCM, używając np. samego oleju kokosowego i ścierając go z oczu płatkiem kosmetycznym. A decydując się na demakijaż oczu metodą OCM przygotujcie się na efekt pandy 🙂

Co jeszcze warto wiedzieć o OCM?

Na koniec chciałabym wspomnieć już tylko o tym, że OCM jest naprawdę bardzo przyjemnym sposobem oczyszczania skóry i na swój sposób ma też działanie relaksujące. Ja bardzo lubię cały ten rytuał nakładania na skórę oleju, przykładania ciepłej ściereczki itd. A najbardziej lubię efekt po OCM – czystej, miękkiej i gładkiej skóry.

Mam nadzieję, że udało mi się wyczerpać temat OCM, ale jeśli macie jeszcze jakieś pytania i wątpliwości – dajcie znać w komentarzach. W najbliższym czasie postaram się napisać Wam też o innych sposobach oczyszczania i demakijażu twarzy z użyciem olejów. A tak w ogóle, czy jest tu ktoś kto stosuje OCM?

Uważasz, że ten wpis jest interesujący? Udostępnij go na Facebooku, dzieląc się wiedzą o OCM z innymi. Za każde udostępnienie pięknie dziękuję :*