Podróżowanie z dziećmi to temat, którym wielu rodzicom spędza sen z powiek, innych intryguje, a jeszcze innych zatrzymuje w domu. Jak to wszystko zorganizować? Co ze sobą zabrać? Jaki hotel wybrać? A może lepiej wynająć całe mieszkanie? I w końcu – dokąd pojechać? Jak spędzać czas z dziećmi na wakacjach? I co zrobić, żeby takie wakacje były czasem, który po powrocie do domu cała rodzina będzie dobrze wspominać?

Pytań i wątpliwości dotyczących podróżowania z dziećmi jest naprawdę mnóstwo. I chociaż nie jestem zawodowym podróżnikiem, ba! nie czuję się nawet podróżnikiem amatorem, to z racji tego, że kilka podróży z dziećmi już odbyłam, postanowiłam podzielić się z Wami moimi doświadczeniami w tym temacie. Mam nadzieję, że teraz, gdy sezon wakacyjno-urlopowy tuż tuż, moje wpisy (bo będzie ich kilka) okażą się dla Was przydatne i pomogą odpowiedzieć na kilka ważnych pytań i wyjaśnić trapiące Was wątpliwości. A zacznę od tego, czy i dlaczego warto podróżować z dziećmi.

Czy warto podróżować z dziećmi?

Rozmawiałam niedawno z koleżanką, która na informację o naszym wyjeździe do Hiszpanii (za kilka dni lecimy na Costa Brava), powiedziała: Ale Wam fajnie! My też kiedyś polecimy na takie wakacje, tylko niech dzieci trochę podrosną. Bo teraz to wiesz, kupy, pieluchy, kaszki, lizaki, torba ubrań na zmianę, ciągłe jęki, marudzenie, chcę to, daj to, tego nie rób, tu nie idź…Jak tak mają wyglądać nasze wakacje, to ja wolę siedzieć w domu.

Hmmm…jak tak sobie myślę, to ja też wolę siedzieć w domu i nigdzie nie jechać. Tylko, że wtedy moje dzieci nadal będą marudziły i wymagały mojej uwagi, nadal wszystko będzie kręciło się wokół nich, nadal będą obdzierać kolana i wspinać się na stół. Czyli nie zmieni się nic poza jednym – odbiorę sobie i im możliwość poznania, odkrycia i przeżycia czego innego, nowego, nieznanego. Jeśli zostanę w domu, bo fluki, kupy i plucie marchewką, ominie mnie to, co w rodzinnym podróżowaniu najfajniejsze, czyli możliwość wspólnego doświadczania czegoś nowego, budowania jeszcze silniejszych więzi i pokazania dzieciom, że gdzieś tam jest coś więcej niż tylko dom, szkoła, plac zabaw i las, po którym codziennie spacerujemy.

Hej przygoda, każdej chwili szkoda!

Podróżowanie z dziećmi, nawet jeśli jest to tylko 2-3 dniowy wyjazd, jest jak przygoda. Przygoda i wyzwanie, które nie zawsze wyglądają tak, jakbyśmy oczekiwali. Dlatego wymagają tego, żeby wyluzować i odpuścić. Ale absolutnie warto się na to zdecydować, bo po każdej takiej podróży, czy to na weekend, wakacje do dziadków, czy na drugi koniec świata wracamy do domu wypełnieni takimi emocjami, jakich byśmy nie doświadczyli zostając w domu. Nawet jeśli nie wszystko poszło zgodnie z planem i z wakacji wróciliśmy bardziej zmęczeni, niż przed urlopem, to wakacje i podróżowanie z dziećmi ma wiele zalet. I właśnie o nich chcę Wam opowiedzieć.

W podróży poznaję swoje dzieci!

Wiem, że to brzmi trochę dziwnie, ale podróżowanie z dziećmi jest wspaniałą okazją do tego, by poznać swoje dzieci w nowych, nietypowych i dotąd nieznanych mu okolicznościach. Docenić to, jak umiejętnie odnajduje się w innym miejscu, z jakim zainteresowaniem podziwia, to co widzi po raz pierwszy i z jaką odwagą próbuję dań lokalnej kuchni. Podróże z dziećmi pozwalają spojrzeć na dzieci z nieco innej perspektywy i dostrzec w nich to, co na co dzień może nam umykać.

Pamiętam dobrze, jak pozytywnie zaskoczyła mnie Lena podczas naszych wakacji w Barcelonie. Okazała się być bardzo wytrwała, przemierzała na swoich nóżkach po kilka kilometrów dziennie, nie marudziła i nie narzekała. Za to tak pięknie cieszyła się widząc papugi na drzewie, z ogromnym zainteresowaniem zwiedzała Park Guell, zadawała mnóstwo pytań i zachwycała tym, co na pozór wydawało zwykłe i normalne. Odkryłam wtedy, jaką radość sprawia jej poznawanie i odkrywanie nowych miejsc, że lubi słuchać nowinek związanych z danym miejscem i poznawać jego historię. To właśnie wtedy uwierzyłam w to, o czym wcześniej tylko czytałam, a mianowicie w to, że…

Podróże rozbudzają w dzieciach ciekawość świata!

Nie jestem w stanie powiedzieć, na ile pytań trzeba odpowiedzieć dziecku podczas podróży, ale jest ich nie setki, a tysiące. Zwłaszcza, jak ma się dziecko tak ciekawe świata, jak moja Lena i na dodatek to dziecko ma w domu książkę „Mapy”, z której wie o świecie więcej niż ja. Podczas podróży tę ciekawość widać na każdym kroku, bo dzieci chyba bardziej niż my, czują potrzebę odkrywania i zaspokajania wiedzy. Są przy tym niezwykle uważne, potrafią stać kwadrans i wpatrywać się w drzewo, na którym widziały jakiegoś ptaka, albo spędzić godzinę w oczekiwaniu na to, czy wiewiórka, którą widziały przez ułamek sekundy znowu pojawi się na trawniku. Fajne jest też to, jak wiele z każdej podróży nasze dzieci zapamiętują i z jakim przejęciem oglądają później zdjęcia z wakacji, wspominając odwiedzone i poznane miejsca.

Podróże scalają rodzinę

Znowu użyłam dziwnego sformułowania, a tym, co konkretnie mam na myśli jest tworzenie się więzi rodzinnej, która po każdej podróży jest jeszcze silniejsza i nabiera za każdym razem nowego wymiaru. Podróżowanie z dziećmi to nie tylko wspólne odkrywanie i odpoczynek w niebańskich warunkach. To też tworzenie wspólnych wspomnień i fantastycznych relacji, bycie z dziećmi tu i teraz, poświęcanie im uwagi, której na co dzień często nie jesteśmy w stanie poświęcić tyle, ile byśmy chcieli. To też wspólne celebrowanie naprawdę wyjątkowych chwil, które zostają w pamięci i na zdjęciach na długo.

Podróżowanie z dziećmi uczy uważności

Podróżowanie z dziećmi uczy uważności i przypomina, jak bardzo można się cieszyć! Dzieci są wyjątkowymi nauczycielami. I poza wielką szkołą cierpliwości, którą mamy z ich udziałem na co dzień, uczą nas też uważności i bardziej świadomego podróżowania. To, że czasami musimy zwolnić, obrać inny kierunek od tego, który wyznaczyła nawigacja w telefonie albo spędzić cały dzień w parku, bo akurat jest pokaz baniek mydlanych, uczy podróżowania z innej perspektywy. Pozwala się zatrzymać i skupić na tym, co tu i teraz. I pomaga przypomnieć sobie o tym, jak bardzo można cieszyć się nowym smakiem lodów, buzią oblepioną watą cukrową i przeskakiwaniem po płytkach chodnikowych.

Lepsza organizacja

Kolejną zaletą, którą ma podróżowanie z dziećmi, jest to, że my, rodzice, uczymy się lepszej organizacji. Bo chociaż nasze podróże nadal mogą być spontaniczne, a nawet lepiej, jeśli nie będą zaplanowane od A do Z, to jednak wymagają, byśmy zorganizowali się trochę lepiej, niż podróżując samotnie. Dzięki temu nagle stajemy się Januszami turystyki, odkrywamy, że cała rodzina może spakować się w jedną walizkę, jesteśmy na lotnisku 1,5 godziny przed czasem i wiemy, gdzie jest wyjście z hotelu prowadzące nie nad basen, ale do miasta, w którym dzieje się tyle fajnych rzeczy.

Aktywne zwiedzanie i spędzanie czasu

O, to zdecydowanie mój ulubiony punkt. Chociaż nie, ulubiony był punkt numer 1. To ten będzie tuż po nim. Aktywne zwiedzanie i odkrywanie to kolejna zaleta podróżowania z dziećmi, którą docenią wszyscy ci, którym leżenie przy basenie i popijanie drinków z parasolką nudzi się po 2-3, no dobra, po 5 godzinach. Jestem absolutną fanką aktywnego zwiedzania, podobnie, jak mój mąż, a to, że podróżujemy z dziećmi tylko nam to ułatwia. Cały dzień spędzony na spacerowaniu i zwiedzaniu, odrywaniu nowych miejsc, poznawaniu nowych smaków w lokalnych knajpkach to możliwość zrealizowania planu podróży niemal na 100%, a przy okazji sposób na to, żeby dzieci się nie nudziły i wyrabiały w sobie nawyk takiego aktywnego podróżowania.

Trening cierpliwości i umiejętność współpracy

I ostatnia z zalet podróżowania z dziećmi, która tylko pozornie wydaje się być wadą, to ogromny trening cierpliwości, jaką jest każda podróż i wyjazd z dziećmi. I jeśli nawet wydaje nam się, że dziecko wyczerpało już wszystkie pokłady naszej cierpliwości, to dopiero po powrocie z podróży przekonujemy się, że jednak mieliśmy jej w sobie dużo więcej. Podróżowanie z dziećmi uczy też elastyczności, współpracy i wspomnianej organizacji. I tak sobie myślę, że uczy nas też jak być jeszcze fajniejszymi rodzicami   i lepszymi partnerami.

Aby podróżowanie z dziećmi było fajną przygodą, a nie niekończącą się udręką, warto się do niego dobrze przygotować. Ale o tym, co warto zrobić i jakie są najważniejsze zasady podróżowania z dziećmi, opowiem Wam w kolejnym wpisie. 

A teraz chciałabym posłuchać, co Wy myślicie o podróżowaniu z dziećmi? Czy Waszym zdaniem warto podróżować z małymi dziećmi i jakie zalety mają takie podróże? A może podróże z dziećmi są dla Was źródłem ogromnego stresu i świadomie z nich rezygnujecie?