Ten rok upływa mi pod znakiem zmian. I to zmian bardzo dobrych! Przeprowadzka do Norwegii, ja znowu w roli mamy niemowlaka. A teraz też nowa odsłona bloga. Ostatnia z planowanych, ale trochę odwlekanych i w końcu jednak nieuniknionych zmian. Czy też dobra? Oceńcie sami!


Zmiana wyglądu bloga to nie jest prosta sprawa. Już samo wybranie odpowiedniego motywu to ogromny problem z podjęciem decyzji. Później ten motyw trzeba kupić, wydając całkiem sporą sumkę. I wreszcie znaleźć kogoś, kto przeprowadzi za ciebie cały proces wszystkich niezbędnych zmian. Chyba, że zna się na WordPressie na tyle, żeby wszystko zrobić samodzielnie. Ja niestety takich umiejętności nie mam. I to wszystko, co się wiąże ze zmianą wyglądu bloga zwykle chwilę trwa. Wyłączyłam bloga na 3 godziny i gdy piszę ten wpis następnego dnia, blog wciąż nie działa. I niby już wszystko gotowe, już bym mogła go włączyć, ale wciąż jest kilka drobnych, kosmetycznych poprawek do zrobienia. Bo jeśli już zdecydowałam się na te zmiany, to chciałabym być z nich maksymalnie zadowolona.

Patrzę na podgląd mojego nowego bloga (bo zmiana jest tak ogromna, że mam wrażenie, jakbym była na zupełnie innej stronie) i jestem zachwycona. Prawie wszystko jest tak, jak zaplanowałam. Prawie, bo jeszcze kilka szczegółów wymaga poprawy, ale powtarzam sobie hasło z nowej reklamy marki IKEA, że:

Nie musi być perfekcyjnie, żeby mogło być idealnie.

I oddaję Wam bloga w zupełnie nowej odsłonie, która mam nadzieję, ułatwi Wam korzystanie z jego zasobów i uprzyjemni czas, który tutaj spędzacie.

Ze zmian, poza stroną wizualną strony głównej, wszystkich podstron, kolorystyki i nagłówka, czyli tego wszystkiego, co już na pewno zauważyliście, zmienił się też układ kategorii. I zostały jedynie trzy: zdrowy styl życia, naturalna pielęgnacja i lifestyle, dzięki czemu w końcu zapanował ład i porządek.

Wkrótce pojawi się też jeszcze jedna nowość, ale o tym na razie cichosza!

Nie będę się więcej rozpisywać i roztkliwiać.

Rozejrzyjcie się, pozachwycajcie ze mną, a z krytycznymi uwagami wstrzymajcie do jutra. Dzisiaj ich nie przyjmuję. Dzisiaj świętuję i zachwycam moim nowym blogiem 🙂